Reklama
Zagranica

Saint-Amand utrzymuje pozycję, walka o europejskie puchary trwa w najlepsze

Autor: Redakcja8 wyświetleń
Saint-Amand utrzymuje pozycję, walka o europejskie puchary trwa w najlepsze

W francuskiej Ligue Butagaz Energie rywalizacja o miejsca premiowane europejskimi pucharami jest bardziej otwarta niż kiedykolwiek. Saint-Amand zdołało utrzymać dystans do trzeciego Chambray, które pewnie pokonało Le Havre. Tymczasem w walce o europejskie miejsca Plan-de-Cuques pokonało Nice w południowym derbach, a Dijon skutecznie przycisnęło Paryż.

Reklama

Reklama

Kolejna kolejka francuskiej ekstraklasy przyniosła wiele emocji przed zapowiadającym się na przyszły tydzień hitowym starciem liderów - Brestu z Metzem. To spotkanie może okazać się kluczowe w walce o mistrzostwo Francji.

Chambray solidnie trzyma podium

Chambray pojechało do Le Havre pod presją konieczności odniesienia zwycięstwa, by utrzymać przewagę nad goniacym Saint-Amand. Po wyrównanym początku meczu, gościnie przechyliły szalę zwycięstwa na swoją stronę w ostatnich dziesięciu minutach pierwszej połowy. W znakomitej formie była Szwedka Carin Stromberg, która do przerwy zdobyła 7 bramek. Druga połowa to pełna kontrola Chambray, które pewnie wygrało 38-23 i umocniło się na trzeciej pozycji w tabeli.

Saint-Amand odpiera atak Sambre

Saint-Amand nie mogło sobie pozwolić na stratę punktów w walce o utrzymanie kontaktu z Chambray. W domowym spotkaniu gospodarnie musiały zmierzyć się z groźnym Sambre. Léa Ballureau i Syriane Adon poprowadziły swoje zespoły w niezwykle wyrównanym pojedynku. Po przerwie Saint-Amand objęło prowadzenie, ale w końcówce Sambre zdołało wyrównać, a nawet wyjść na prowadzenie.

Kluczowy moment meczu to czerwona kartka dla Maelys Kouaya z Sambre. Gospodarnie wykorzystały przewagę, zdobywając sześć bramek z rzędu bez odpowiedzi rywalek. Finalne zwycięstwo 30-27 pozwoliło Saint-Amand utrzymać czwarte miejsce. Sambre pozostaje na przedostatnim miejscu i straciło szansę na zbliżenie się do Stelli Saint-Maur.

Plan-de-Cuques wygrywa południowe derby

Mecz między dwoma zespołami z południa Francji miał ogromne znaczenie w kontekście walki o europejskie puchary. Plan-de-Cuques mogło wyprzedzić Nice w bezpośrednim starciu i wykorzystało tę szansę.

Choć Nice objęło prowadzenie za sprawą Marine Dupuis, to Plan-de-Cuques odpowiedziało serią 4-0 w pięć minut. Spotkanie pozostawało wyrównane do końca pierwszej połowy, którą gospodarnie zakończyły dwubramkowym prowadzeniem.

W drugiej połowie Plan-de-Cuques, prowadzone przez Helenę Mathon, Lolę Berrais i Romane Kromoska, kontrolowało przebieg spotkania. Szczególnie wyróżniła się Lola Berrais z 11 trafieniami. Zwycięstwo 29-25 pozwoliło Plan-de-Cuques wspiąć się na piąte miejsce, choć Dijon ma jeszcze mecz zaległy do rozegrania.

Dijon nie odpuszcza w walce o Europę

Kolejny bezpośredni pojedynek o miejsca europejskie rozegrano w Paryżu. Po wyrównanym początku, Paris zaliczyło trudny moment - przez prawie dziesięć minut drużyna nie mogła przełamać bariery ośmiu bramek. Dijon świetnie to wykorzystało, zdobywając sześć goli z rzędu. Wyróżniała się Adriana Holejova, dzięki której gościnie prowadziły do przerwy 17-10.

Paris nie złożyło jednak broni. Wykorzystując liczne wykluczenia zawodniczek Dijon, w tym grę w podwójnej przewadze, gospodarnie zaczęły odrabiać straty. Kluczową rolę odegrała Barbara Moretto, która w drugiej połowie zdobyła 8 bramek. Na dziesięć minut przed końcem Paris wyszło nawet na prowadzenie.

Końcówka należała jednak do Dijon. Tym razem wykluczenia zaczęły padać po stronie paryżanek, a przyjezdne to doskonale wykorzystały, zdobywając trzy bramki z rzędu. Wynik końcowy 28-31 oznacza, że Dijon traci zaledwie punkt do piątego miejsca, będąc siódmą drużyną z meczem zaległym. Wyróżniły się Adriana Holejova (9 bramek) i Stine Lonborg (8 goli). Paris z kolei zmarnowało szansę na odskoczenie rywalom.

Ruch w dolnej części tabeli

Po porażkach w poprzedniej kolejce, zarówno Besançon jak i Toulon musiały się rehabilitować. Lepiej z tego zadania wywiązało się Besançon w bezpośrednim pojedynku.

Po dobrym początku Toulonu, kontrolę nad meczem przejęło Besançon za sprawą Sabriny Zazai Ozil. Manon Pellerin i Mari Finstad Bergum utrzymywały jednak Toulon w grze do przerwy. W drugiej połowie Sofia Deen próbowała podnieść Toulon, ale odpowiadała jej Zaliata Mlamali. Ostatecznie Alizée Frecon Demouge przechyliła szalę zwycięstwa serią 3-0, dając Besançon wygraną 38-35. Sukces ten, w połączeniu z porażką Paris, pozwolił Besançon awansować na ósme miejsce.

Strasbourg oddala się od strefy spadkowej

Strasbourg kontynuuje dobrą passę, wygrywając na wyjeździe ze Stellą Saint-Maur. Kluczową rolę odegrały skrzydłowe - Emma Tucella (8 bramek) i Margaux Imhof (6 goli). Zwycięstwo nie zmieniło pozycji w tabeli, ale pozwoliło Strasbourg zwiększyć dystans do strefy spadkowej i utrzymać przewagę nad Toulon.

Stella Saint-Maur pozostaje na 12. miejscu, które oznacza baraż z Clermont, drugą drużyną drugiej ligi. Wygrana pozwoliłaby wyjść z tej niewygodnej pozycji, ale podopieczne ze Saint-Maur nie potrafiły wykorzystać szansy.

Źródło: handnews.fr

Masz opinię? Podziel się nią!

Zaloguj się jednym kliknięciem i dołącz do rozmowy

Dyskusje
Zdjęcia
Reakcje
Dołącz do HydePark →

📢 Udostępnij artykuł

Dotknij aby udostępnić

Śledź nas na Facebook!

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami ze świata piłki ręcznej. Dołącz do naszej społeczności!

Dotknij przycisk, aby przejść do naszego profilu na Facebook

Reklama

Reklama

Polecane
Ładowanie...