Reklama
Superliga Kobiet

Ruch wygrał w ostatniej akcji! Start walczył do końca, ale zabrakło jednej bramki

Autor: Redakcja8 wyświetleń
Ruch wygrał w ostatniej akcji! Start walczył do końca, ale zabrakło jednej bramki

Dramat w Elblągu! Energa Start przegrała z Tauron Ruchem Szczypiorno Kalisz 28:29 w pojedynku o ogromną wagę w walce o utrzymanie. Elblążanki mogły zapewnić sobie bezpieczną pozycję przed ostatnią kolejką, ale mimo fantastycznej postawy Małgorzaty Ciąćki i heroicznej końcówki, uległy kaliszankom o jeden gol. Mecz rozstrzygnął się dosłownie w ostatnich sekundach!

Reklama

Reklama

Spotkanie zamykające przedostatnią serię gier w rundzie spadkowej miało kluczowe znaczenie dla obu zespołów. Podopieczne Magdaleny Stanulewicz wiedziały, że triumf pozwoli im na spokojny sen przed finałowym starciem sezonu. Z kolei Ruch, jako spadkowicz z pierwszej ligi, nie zamierzał odpuszczać – każdy punkt w wykonaniu Kaliszanek to dobra wiadomość dla Developresu Gliwice, wciąż walczących o uniknięcie baraży.

Słaby start gospodyń

Początek meczu należał zdecydowanie do przyjezdnych. Zawodniczki z Kalisza od pierwszego gwizdka prezentowały pewną grę w ataku, konsekwentnie wykorzystując pomyłki rywalek. W siódmej minucie Anastazja Bondarenko po raz trzeci wpisała się na listę strzelczyń, dając swojej drużynie dwubramkowe prowadzenie. Chwilę później seria udanych interwencji Kai Gryczewskiej oraz szybka kontra zakończona trafieniem Anny Diablo sprawiły, że na tablicy widniał już wynik 3:8. Trenerka Startu musiała reagować błyskawicznie.

Najmłodsza na boisku przełamała klątwę

Zastój w ofensywie gospodarzy przerwała dopiero 16-letnia wychowanka Truso Elbląg, Alicja Ratajczyk. Dla młodziutkiej zawodniczki był to debiutancki gol w Superlidze! To trafienie wyraźnie ożywiło miejscowy zespół. Elblążanki zaczęły lepiej funkcjonować w ataku, regularnie pokonywać bramkarkę przeciwniczek i systematycznie redukować straty. Skuteczność z rzutów karnych zaprezentowała Klaudia Grabińska, a w 17. minucie różnica skurczyła się do trzech trafień (8:11).

Dalszy fragment pierwszej połowy był znacznie bardziej wyrównany, choć nie zabrakło nerwów i niecelnych prób po obu stronach. Między słupkami świetnie spisywały się Gryczewska w ekipie gości oraz Małgorzata Ciąćka w bramce Startu. W 26. minucie Joanna Kozłowska trafiła na 10:12, podtrzymując nadzieje na doprowadzenie do remisu przed przerwą. Ostatecznie do szatni zespoły schodziły przy wyniku 12:15 dla Ruchu.

Wyrównana druga połowa i dramatyczna końcówka

Po wznowieniu gry to gospodynie ruszyły do zdecydowanych ataków. Grały z większą odwagą, podniosły skuteczność i zaczęły karać każdą pomyłkę przeciwniczek. Dwuminutowa kara dla Marty Gęgi dała Startowi szansę na grę w przewadze liczebnej, którą elblążanki świetnie wykorzystały. Seria udanych akcji, zwieńczona trafieniem Tatsiany Pahrabitskayi do pustej bramki, zmniejszyła dystans do zaledwie jednego gola – 16:17. Atmosfera w hali zagęściła się, kibice dodawali skrzydeł swoim ulubieńcom.

Wydawało się, że za moment nastąpi remis, ale Kaliszanki zdołały znów uciec na trzy bramki. W tym momencie wielokrotnie ratowała gospodynie Małgorzata Ciąćka, która popisywała się kapitalną serią obron. W końcu nadszedł upragniony moment – wynik 21:21! Od tego momentu mecz toczył się punkt za punkt, akcja za akcję. Żadna ze stron nie mogła wyrwać się na bezpieczną odległość, a emocje sięgnęły zenitu.

Ostatnie sekundy i przegrana o włos

W 59. minucie Bondarenko posłała piłkę do siatki i Ruch prowadził 28:29. Magdalena Stanulewicz wzięła przerwę, aby rozplanować kluczową akcję. Po wznowieniu gry jej zawodniczki popełniły jednak faul w ataku i straciły piłkę. Dwadzieścia sekund przed końcem to trener gości Ivo Vavra poprosił o czas. Jego zespół przeprowadził ostatnią akcję, ale fantastycznie interweniowała Ciąćka. Bramkarka Startu natychmiast wznowiła grę długim podaniem do Pahrabitskayi, która ruszyła w kontrę. W tej decydującej sytuacji piłka nie wpadła jednak do bramki i sędzia odgwizdał koniec meczu.

MVP dla bohaterki między słupkami

Nagrodę dla najlepszej zawodniczki spotkania otrzymała Małgorzata Ciąćka. Bramkarka Startu rozegrała znakomite zawody, wielokrotnie wyciągając swoją drużynę z opresji. Jej pewna postawa i efektowne interwencje zarówno z dystansu, jak i w sytuacjach sam na sam, pozwoliły elblążankom walczyć o zwycięstwo aż do ostatniego gwizdka.

Energa Start Elbląg – Tauron Ruch Szczypiorno Kalisz 28:29 (12:15)

Start: Ciąćka, Suliga, Pentek – Grabińska 7, Kuźmińska 6, Masalova 4, Szczepaniak 3, Kozłowska 3, Pahrabitskaya 2, Ratajczyk 1, Tarczyluk 1, Terzić 1, Chwojnicka, Wicik.

Ruch: Gryczewska, Fornalczyk – Diablo 7, Bondarenko 5, Widuch 4, Kiprijanovska 4, Jasinowska 2, Gęga 2, Szarkova 2, Bury 1, Doktorczyk 1, Alves Carneiro 1, Trawczyńska, Stokowiec.

Źródło: superligakobiet.pl

Masz opinię? Podziel się nią!

Zaloguj się jednym kliknięciem i dołącz do rozmowy

Dyskusje
Zdjęcia
Reakcje
Dołącz do HydePark →

📢 Udostępnij artykuł

Dotknij aby udostępnić

Śledź nas na Facebook!

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami ze świata piłki ręcznej. Dołącz do naszej społeczności!

Dotknij przycisk, aby przejść do naszego profilu na Facebook

Reklama

Polecane
Ładowanie...