Błyskawiczny start i festiwal Roszak
Początek spotkania należał do przyjezdnych. Romana Roszak otworzyła strzelanie dwoma szybkimi trafieniami, a choć Beata Naumczyk odpowiedziała dla gospodarzy, drużyna trenera Pasci nie zwalniała tempa. Marcelina Polańska i ponownie Roszak podniosły wynik na 4:1, mimo że Piotrcovia radziła sobie z osłabieniem.
W jedenastej minucie, po karnym wykorzystanym przez Roszak, różnica wzrosła do czterech bramek (7:3). Joanna Gadzina dołożyła swoje trafienia, a dominująca tego dnia Roszak kontynuowała swoją strzelecką ucztę. Po kwadransie gry, również dzięki celnym rzutom Patrycji Nogi, Piotrcovia wypracowała sobie komfortowe prowadzenie 10:5.
Koszalinianki nie poddają się
Zespół z Koszalina jednak nie zamierzał tanio sprzedać skóry. Oleksandra Furmanets dwukrotnie przełamała defensywę gości, a Aleksandra Nowicka dołożyła swoje, redukując stratę do zaledwie jednego gola (9:10). Kilkuminutową zadyszkę Piotrkowianek przerwała Gadzina, która dwukrotnie pokonała bramkarkę gospodyń, przywracając oddech swojej drużynie.
Polańska w 25. minucie podwyższyła na 13:10, a choć Sara Kovarová odpowiedziała z karnego, Noga natychmiast przywróciła dystans. Do szatni obie ekipy schodziły przy prowadzeniu MKS-u 16:12.
Dramatyczna końcówka
Po zmianie stron Roszak i Gadzina szybko wypracowały pięciobramkową przewagę (18:13). Gdy było już 20:15, w grę Piotrcovii wkradły się błędy. Koszalinianki natychmiast to wykorzystały – Aydin Elif Sila, Nicola Żmijewska i Aleksandra Nowicka skutecznie rozprawiały się z obroną przyjezdnych, doprowadzając do wyniku 19:20.
Roszak i Paulina Masna uspokoiły sytuację, dając swojemu zespołowi trzy bramki zapasu na kwadrans przed końcowym gwizdkiem (23:20). Gospodarze jednak nie odpuszczali. Piotrcovia po trafieniach Roszak z karnego i Polańskiej ponownie odskoczyła na dwa gole (27:25), a gdy Noga przelobowała bramkarkę, tablica świeciła się wynikiem 28:25 siedem minut przed końcem.
Finałowe minuty to czysta nerwówka. Po bramce Żmijewskiej dla gospodarzy i Oliwii Domagalskiej dla gości, Aydin Elif Sila dwukrotnie trafiła, doprowadzając do stanu 28:29 na dwie minuty przed końcem. Trener Pasca wziął przerwę, ale akcja jego zespołu nie przyniosła efektu. Koszalinianki ruszyły do kontry, jednak straciły piłkę, oddając Piotrcovii bezcenne zwycięstwo.
Drugi triumf w krótkim czasie
Dla KRASOŃ MKS Piotrcovii to już drugie zwycięstwo w Koszalinie w ciągu zaledwie kilku dni – wynik niezwykle istotny w kontekście walki o jak najwyższą pozycję w tabeli i utrzymanie bezpiecznego dystansu nad rywalkami.
Źródło: superligakobiet.pl
