28-letnia zawodniczka ponownie związała się z barwami biało-zielonych, przedłużając współpracę do zakończenia sezonu 2026/2027. Dla "Rosi" – jak nazywają ją kibice – Lublin to miejsce wyjątkowe, pełne sukcesów i wspomnień.
Powrót do domu pełen nadziei
Historia Rosiaka z lubelskim klubem rozpoczęła się w 2016 roku i szybko zaowocowała trofeami. W ciągu pierwszego pięcioletniego pobytu sięgnęła z drużyną po trzy mistrzowskie tytuły. Szczególnie pamiętny pozostaje rok 2018, kiedy to MKS triumfował w rozgrywkach EHF Challenge Cup. Sezon 2020/2021 był dla niej najlepszym pod względem indywidualnym – w 27 meczach ligowych trafiła do siatki aż 109 razy, będąc najskuteczniejszą zawodniczką zespołu.
Potem przyszedł czas na zagraniczne wyzwania. Najpierw rok w ESBF Besancon we Francji, następnie przygoda z RK Krim Mercator w Ljubljanie. Latem 2024 roku koło się jednak zamknęło – reprezentantka Polski zdecydowała się wrócić tam, gdzie odniosła największe sukcesy.
Poczucie stabilizacji i wiary w projekt
Sama zainteresowana nie ukrywa, że decyzja o pozostaniu była naturalna. "Czuję się tu jak w domu. Zdobywałam tu mistrzostwa i chcę, by to wróciło" – wyjaśnia rozgrywająca. Podkreśla również, że dostrzega pozytywne zmiany organizacyjne w klubie, co buduje optymizm na przyszłość.
Ważnym aspektem była także kwestia zdrowotna. "Mogę w pełni zdrowa brać udział w treningach i meczach" – zaznacza Rosiak, co potwierdza jej dyspozycję w ostatnich tygodniach.
Imponujący dorobek w biało-zielonych barwach
Liczby mówią same za siebie. Rozgrywająca ma już na koncie 149 występów w koszulce lubelskiego zespołu, w których zgromadziła 505 trafień. Do tego dochodzi jeszcze reprezentacyjne CV – 92 mecze w biało-czerwonych barwach i 204 gole dla kadry narodowej.
Kluczowa postać obecnego sezonu
W trwających rozgrywkach Rosiak udowadnia swoją wartość nie tylko bramkami, ale przede wszystkim kreowaniem gry. W 14 spotkaniach ligowych zdobyła 43 gole, lecz znacznie ważniejsze są 74 asysty – drugi wynik w drużynie, ustępujący jedynie Patricii Limie.
Szczególnie udany był dla niej początek 2026 roku. Po zwycięstwie nad KGHM Zagłębiem Lubin, w którym ośmiokrotnie wpisała się na listę strzelczyń, została nagrodzona tytułem MVP 15. kolejki ORLEN Superligi.
Trener chwali formę i osobowość
Paweł Tetelewski nie kryje zadowolenia z dyspozycji swojej podopiecznej. "Aleksandra prezentuje naprawdę dobrą formę. Widać, że po kontuzji nie ma już śladu" – ocenia szkoleniowiec. Podkreśla również, że wartość zawodniczki wykracza poza boisko: "To zawodniczka, która ma dużo do powiedzenia w szatni. Wnosi wiele do zespołu także poza parkietem".
Przedłużenie kontraktu z doświadczoną reprezentantką to wyraźny sygnał ambicji wicemistrzyń Polski. Lublin ma nadzieję, że przy takiej liderze uda się odbudować potęgę z lat świetności klubu.
Źródło: superligakobiet.pl

