Nordjydzie nie mają czasu na świętowanie. Zaledwie kilka dni po przekonującym zwycięstwie w Chorwacji, gdzie od pierwszej do ostatniej minuty kontrolowali grę z HC Zagreb i wygrali różnicą dziesięciu bramek, muszą błyskawicznie przestawić się na ligowe realia. W sobotę w Sparekassen Danmark Arena rywalem Aalborga będzie KIF Kolding.
Długa podróż, ale bez wymówek
Mecz w Zagrzebiu rozgrywany był na jednym z najtrudniejszych wyjazdów w całych rozgrywkach Ligi Mistrzów, a po powrocie zawodnicy nie mieli zbyt wiele czasu na regenerację. Mimo to w szatni Aalborga panuje jasne nastawienie - zmęczenie nie jest żadnym usprawiedliwieniem.
Jednym z filarów defensywy drużyny jest norweski obrońca Vetle Rønningen, dla którego sobotni mecz ma szczególny wymiar. Kolding to jego były klub, a w drużynie rywali wciąż ma kilku znajomych.
„Oczywiście nie jest łatwo po tak długiej podróży, ale jesteśmy na to gotowi. Jesteśmy do tego przyzwyczajeni. Cieszę się na to spotkanie - gram przecież przeciwko swojemu byłemu klubowi i znam tam kilka osób” - powiedział Rønningen w rozmowie opublikowanej na Facebooku Aalborg Håndbold.
Rønningen: Musimy być gotowi od pierwszego gwizdka
Choć KIF Kolding ma za sobą trudny okres - klub zmagał się z kontuzjami i niestabilną formą - norweski obrońca wcale nie zamierza bagatelizować rywala. Wręcz przeciwnie.
„Spodziewam się, że przyjadą i dadzą z siebie wszystko. Kiedy im idzie, grają naprawdę dobrze. Musimy być w pełni skupieni od samego początku” - podkreślił Rønningen.
Źródło: hbold.dk





