Lubelski klub nie ukrywa satysfakcji z pozyskania zawodniczki tego kalibru. Paulsen to rozgrywająca z bogatym CV – występowała we Francji, Norwegii, a obecnie bryluje w barwach SønderjyskE Håndbold, regularnie reprezentując przy tym Danię w meczach międzynarodowych.
– Lublin to odpowiedni moment w mojej karierze. Klub wyznacza sobie ambitne cele, ma zwycięską mentalność i profesjonalne zaplecze, które pozwoli mi się dalej rozwijać – podkreśla Duńka. – Rozmowy przebiegały bardzo sprawnie i szybko nabrałam pewności co do tej decyzji. Z zewnątrz widać, że to zespół pełen energii, skuteczny w ataku i obronie, zdyscyplinowany i zwarty. To wszystko sprawia, że nie mogę się doczekać tego wyzwania. Moją siłą jest dynamika i tempo gry. Stawiam na bezpośrednie pojedynki jeden na jeden, zawsze wkładam w grę maksimum energii i zaangażowania – dodaje nowa zawodniczka MKS-u.
Duża uniwersalność i doświadczenie międzynarodowe
Trener Paweł Tetelewski nie kryje zadowolenia z finalizacji transferu. – Udało nam się przekonać do siebie reprezentantkę Danii, która niedawno wystąpiła na mistrzostwach świata. To szczypiornistka potrafiąca grać na najwyższym poziomie. Jej wielką zaletą jest wszechstronność – sprawdzi się na lewym, prawym i środkowym rozegraniu. Jest mocna fizycznie, skuteczna w pojedynkach jeden na jeden, dobrze pracuje z obrotem. Jestem przekonany, że znacząco wzmocni naszą drużynę – zaznacza szkoleniowiec.
Dyrektor sportowa Monika Marzec zwraca uwagę na wartość dodaną tego transferu. – Każda piłkarka, która gra w duńskiej kadrze lub walczy o miejsce w niej, to klasa sama w sobie. Dunki są znane z doskonałego przygotowania technicznego – w Danii piłka ręczna to sport narodowy i do reprezentacji dostają się tylko najlepsze. Proces adaptacji nowej zawodniczki wymaga czasu, ale uniwersalność Sarah będzie ogromnym atutem. Choć sama najchętniej gra jako środkowa rozgrywająca, jej elastyczność pozycyjna to wielka wartość – podkreśla legenda biało-zielonych.
Kariera od cudaczki w Viborgu po MVP duńskiej ligi
Urodzona w sierpniu 1997 roku Paulsen zaczynała w ØHK Hedensted, by w wieku zaledwie 16 lat zadebiutować w pierwszej drużynie potężnego Viborga HK. Jej pierwsze półgodzinne wejście przyniosło siedem goli i natychmiastową sensację w duńskich mediach. W barwach Viborga zagrała także w Lidze Mistrzyń, zdobywając osiem bramek i docierając do ćwierćfinału w sezonie 2014/2015.
W 2017 roku zdecydowała się na zagraniczny transfer, dołączając do francuskiego Cercle Dijon Bourgogne. – Byłam otwarta na wyjazd i właśnie skończyłam liceum, więc pomyślałam: dlaczego nie? Być może byłam wtedy odrobinę za młoda – zmiana kulturowa okazała się spora – wspominała po latach w rozmowie z jv.dk. Po roku we Francji przeniosła się do Norwegii, gdzie przez trzy sezony reprezentowała Molde HK Elite.
W 2021 roku wróciła do ojczyzny, podpisując kontrakt z SønderjyskE Håndbold, grającym wówczas na zapleczu ekstraklasy. Zespół zdominował rozgrywki drugiego poziomu, kończąc sezon z bilansem 19 zwycięstw i jednego remisu, bez ani jednej porażki. Paulsen rozegrała wtedy 17 meczów, zdobywając 93 gole – żadnego z rzutu karnego.
Królowa strzelczyń i powołanie do kadry
Po awansie do najwyższej klasy rozgrywkowej kariera Paulsen nabrała jeszcze większego rozpędu. W sezonie 2023/2024 została królową strzelczyń Kvindeligaen, trafiając aż 226 razy w 32 meczach. Ta dyspozycja zaowocowała powołaniem do reprezentacji Danii. Do tej pory w narodowych barwach wystąpiła 12 razy, zdobywając 18 bramek. Uczestniczyła w ostatnich mistrzostwach świata, gdzie Dunki zajęły piąte miejsce.
Forma Duńki pozostaje na najwyższym poziomie. W obecnym sezonie w 18 spotkaniach ligowych zdobyła już 108 goli, z czego 14 w zaledwie dwóch lutowych meczach. Za swoją dyspozycję otrzymała tytuł MVP lutego w duńskiej ekstraklasie.
– Współpraca z trenerem Peterem Nielsenem w SønderjyskE dała mi wiele. Nabrałam pewności siebie, odważyłam się na więcej w ataku. Dał mi przestrzeń do rozwoju i wiarę we własne możliwości. Nauczył mnie też wykonywania rzutów karnych, czego nie praktykowałam od czasów młodzieżowych – przyznaje zawodniczka.
Rosnąca marka polskiej ligi i lubelskiego klubu
Zarząd MKS-u Lublin podkreśla, że transfer Paulsen to dowód na rosnącą renomę klubu i całej ORLEN Superligi Kobiet.
– Dobra opinia krąży o nas i o naszych rozgrywkach. Liga z roku na rok się wzmacnia, co potwierdzają też głosy zagranicznych zawodniczek występujących w Polsce. Sarah dobrze zna Caroline Martins i myślę, że jej rekomendacja pomogła w finalizacji tego transferu – zaznacza Monika Marzec.
Prezes Tomasz Lewtak nie ukrywa dumy z finalizacji tego ruchu kadrowego. – Marka PGE MKS El-Volt Lublin staje się coraz mocniejsza, czego dowodem jest Sarah Paulsen – zawodniczka o ugruntowanej pozycji w silnej europejskiej lidze i mocnej kadrze. Sprowadzając piłkarki spoza ORLEN Superligi podnosimy jakość nie tylko naszego zespołu, ale i całych rozgrywek. Konkurowanie o takie nazwiska z klubami Ligi Mistrzów dysponującymi wielokrotnie większymi budżetami nie jest łatwe, ale nasz projekt jest wyjątkowy i dostrzegają to nie tylko krajowe, ale i zagraniczne zawodniczki. Transfer reprezentantki Danii to sukces całego zespołu z Moniką Marzec na czele. Zapewniam, że to nie ostatni taki ruch – kończy prezes.
Źródło: superligakobiet.pl

