Kadra narodowa w piątek rozpocznie rywalizację na mistrzostwach Europy od pojedynku z Węgrami. Następnie w Kristianstad w Szwecji polscy szczypiorniści zagrają z reprezentacjami Islandii oraz Włoch. Warunkiem awansu do dalszej części turnieju jest zajęcie jednego z dwóch pierwszych miejsc w grupie.
Wnioski z meczów kontrolnych
Towarzyskie starcia z Serbią, zakończone wynikami 33:32 oraz 32:32, ujawniły obszary wymagające poprawy. Gębala, autor 151 goli w reprezentacyjnych występach, zwrócił uwagę na kluczową kwestię pełnej koncentracji. Jak podkreślił, każdy zawodnik musi stale pamiętać o swoich obowiązkach na parkiecie, ponieważ chwile nieuwagi natychmiast skutkują karami.
Piłkarz uznał defensywę za mocny punkt zespołu, która nigdy nie sprawiała poważniejszych trudności. Jednocześnie wskazał na niewystarczającą liczbę powtórzeń zagrań zaleconych przez trenera Jotę Gonzaleza. Potrzeba więcej treningowego czasu na doskonalenie akcji, gdyż ich zakres jest obszerny. Po odpowiednim przepracowaniu materiału sytuacja powinna się poprawić, dlatego sztab zdecyduje się odrzucić niektóre warianty, koncentrując się na lepiej opanowanych rozwiązaniach.
Powrót Tomasza Gębali wzmacnia zespół
Maciej z entuzjazmem przyjął decyzję młodszego brata Tomasza o powrocie do kadry, po trzyletniej przerwie spowodowanej problemami zdrowotnymi. Tomasz szybko ustalił z selekcjonerem zakres swoich zadań w drużynie. Jego obecność zapewnia zespołowi znaczną stabilizację w grze obronnej.
Trudna walka o awans z grupy
Obrotowy wierzy w wyjście z grupy, choć zdaje sobie sprawę z trudności tego zadania. Węgrzy i Islandczycy jawią się jako faworyzowane ekipy w nadchodzących pojedynkach. Także reprezentacja Włoch ostatnio znacząco się wzmocniła, głównie dzięki charyzmatycznemu niemieckiemu szkoleniowcowi Bobowi Hanningowi.
Transalpini są obecnie silniejsi niż podczas wcześniejszych eliminacji do Euro 2024. Wielu włoskich zawodników gra w pierwszej i drugiej Bundeslidze. Simone Mengon ze Stuttgartu, lewoskrzydłowy rozgrywający, należy do czołówki ligowej. Podobnie bramkarz Lipska Domenico Ebner czy prawoskrzydłowy Leo Prantner z Berlina to wysokiej klasy gracze. Gębala zapewnia, że każde spotkanie będzie rozgrywane z nastawieniem na zwycięstwo, choć konfrontacje będą wymagające.
Islandia głównym faworytem grupy
Za najgroźniejszego rywala w grupie reprezentant Polski uznaje Islandię, której wielu zawodników występuje w czołowych europejskich klubach. Szczególnie wyróżnił dwóch graczy Magdeburga, obecnie najlepszej drużyny świata: rozgrywających Omara Ingę Magnussona i Gislego Thorgeira Kristianssona. Do tego dochodzi jego były kolega z Lipska, Viggo Kristjansson, który w lidze regularnie zdobywa po dziesięć bramek w każdym meczu, a jest dopiero w drugiej szóstce Islandii. Ta reprezentacja dysponuje wyjątkową jakością, prowadzi bardzo szybką grę z dużą liczbą pojedynków jeden na jednego.
Typowania na zwycięzcę turnieju
Do złotego medalu mistrzostw Europy Gębala typuje przede wszystkim Danię. Brak triumfu tego zespołu byłby w jego ocenie ogromnym zaskoczeniem. Wśród dalszych kandydatów do miejsc na podium wymienia reprezentacje Francji oraz Szwecji.
Źródło: przegladsportowy.onet.pl
