Historyczne starcie w półfinale
Europejski klasyk pomiędzy dwoma wielkimi reprezentacjami piłki ręcznej został rozegrany w pierwszym półfinale mistrzostw Europy. Ostatni raz obie ekipy walczyły o medale na olimpiadzie w Atenach, gdzie finałowe zwycięstwo przypadło zawodnikom z Bałkanów. Późniejsze pojedynki miały miejsce jedynie w fazach grupowych, meczach o lokaty 5-8 czy rundach głównych, nigdy jednak nie było stawki medalowej.
Wyrównana pierwsza połowa
Spotkanie rozpoczęło się od obrony Andreasa Wolffa, który zatrzymał rzut z dystansu Tina Lucina, lecz przy próbie Ivana Martinovicia bramkarz z Kilonii był już bezradny. Mecz toczył się w szybkim tempie z częstymi szybkimi wznowieniami. Po trafieniu Maria Sostaricia na 3:2 natychmiast odpowiedział Johannes Golla.
W szóstej minucie boisko z powodu kontuzji opuścił David Mandić, co mogło niepokoić zespół z Bałkanów. Niemcy poprawili grę obronną i po kontrze w jedenastej minucie objęli prowadzenie 7:6. Dwie minuty później Chorwaci podnieśli poziom gry i dwoma kolejnymi trafieniami ponownie wyszli na prowadzenie.
Ekipa chorwacka zastosowała grę siedmioma zawodnikami w polu, wykorzystując dwóch obrotowych – Nacinovicia i Susnje. Tin Lucin skutecznie zakończył akcję rzutem z daleka, natomiast zbyt wolne zmiany pozwoliły Niemcom na rzuty do pustej bramki. Wynik oscylował na styku, żadna ze stron nie potrafiła uzyskać przewagi dwóch czy trzech trafień. W 26. minucie Lukas Zerbe zdobył bramkę na 15:13 dla Die Mannschaft. Luka Lovre Klarica oraz Neron Nacinović doprowadzili jednak do wyrównania 15:15. Zakończenie pierwszej połowy lepiej rozegrali Niemcy, prowadząc do przerwy 17:15.
Niemiecka dominacja po zmianie stron
Drugą część gry w bramce Chorwatów rozpoczął Matej Mandić, zastępując przeciętnie spisującego się Dominika Kuzmanovicia. Johannes Golla przeprowadził kontrę, po której przewaga Niemców wzrosła do trzech bramek. Zespół z Bałkanów rozpoczął drugą połowę niestabilnie i nerwowo w ofensywie, a solidna niemiecka defensywa znacznie ograniczała możliwości rywali.
Po dwóch minutach Johannes Golla trafił na 21:16, a chorwacka defensywa zaczynała się kruszyć. Julian Koster znakomitym rzutem z dystansu podwyższył wynik na 24:17. Dagur Sigrurdsson poprosił wprawdzie o przerwę, jednak nawet po niej Chorwaci nie potrafili przebić się przez niemiecki blok. Gdy już się udało, w bramce czuwał Andreas Wolff, bądź sami zawodnicy popełniali błędy – Filip Glavas z siedmiu metrów trafił w słupek, a następnie zmarnował kontrę obronioną przez Wolffa. Z drugiej strony Matej Mandić również zatrzymał rzut karny Nilsa Liechtleina.
W 50. minucie Mario Sostarić trafił ze skrzydła na 23:27, co dawało jeszcze szansę na odrobienie strat. Alfred Gislason poprosił o czas. Po przerwie Chorwaci ponownie zastosowali grę 7-6, jednak błędy w ataku nie pozwoliły na zbliżenie się w wyniku, który na osiem minut przed końcem wynosił 28:23.
Niemcy w finale mistrzostw
Dominik Kuzmanović w końcówce podniósł swoją skuteczność i zaczął bronić rzuty. Chorwaci mieli możliwość zmniejszenia dystansu do trzech bramek – do rzutu karnego podszedł Tin Lucin i zdobył bramkę na 26:29. Reprezentacja Hrvatska nie traciła wiary, lecz kontrę zmarnował David Mandić. Końcowe minuty należały do Niemców, którzy awansowali do finału mistrzostw Europy.
MVP meczu: Andreas Wolff
Wynik końcowy: Niemcy – Chorwacja 31:28 (17:15)
Najskuteczniejsi strzelcy Niemcy: Zerbe 6 bramek
Najskuteczniejsi strzelcy Chorwacja: Lucin 6 bramek
Źródło: www.handballnews.pl

