Reklama
Bundesliga

Remis w meczu na dnie tabeli - Wetzlar i Stuttgart podzieliły się punktami

Autor: Redakcja13 wyświetleń
Remis w meczu na dnie tabeli - Wetzlar i Stuttgart podzieliły się punktami

W bezpośrednim starciu drużyn z dolnych rejonów tabeli DAIKIN HBL HSG Wetzlar zremisowała u siebie z TVB Stuttgart 31:31. Spotkanie rozegrane w Wielki Czwartek obfitowało w emocje do ostatnich sekund, a gospodarze wyrwali punkt rzutem karnym zaledwie 40 sekund przed końcowym gwizdkiem.

Reklama

Reklama

Od pierwszego gwizdka w hali Buderus Arena kibice mogli obserwować niezwykle wyrównaną walkę. Obie obrony miały ogromne problemy z powstrzymaniem rywali, co przełożyło się na wysokie tempo i liczne bramki. Gospodarze prezentowali się dobrze w ataku pozycyjnym, grając różnorodnie i dynamicznie, jednak nie potrafili skutecznie kontrolować ofensywy gości.

Stuttgart, zajmujący dwunaste miejsce w tabeli przed tym meczem, przez większość spotkania prowadził wynik. W pierwszej połowie goście dwukrotnie budowali dwubramkowe prowadzenie (4:2, 7:5, 9:7), jednak seria udanych akcji obronnych gospodarzy odwróciła losy pierwszej części meczu. W 26. minucie to HSG Wetzlar prowadziła 15:13, co wywołało euforię wśród ponad czterech tysięcy miejscowych fanów. Grün-Weißen nie zdołali jednak wykorzystać tego momentum i do przerwy było 15:15.

Dramatyczna końcówka

Druga połowa przyniosła podobny scenariusz. Stuttgart w 41. minucie odskoczyło na 23:20, ale Dominik Mappes w 50. minucie doprowadził do wyrównania na 26:26. Od tego momentu rozpoczęła się prawdziwa huśtawka emocji.

Na niecałe cztery minuty przed końcem Josip Simic trafił na 30:29 dla gospodarzy, ale niemal natychmiast odpowiedział Simone Mengon. Wetzlar miało kolejną okazję do przechylenia szali na swoją stronę, jednak presja "meczu o być albo nie być" była odczuwalna w całej hali. Nieudana akcja gospodarzy dała piłkę Stuttgartowi, a były zawodnik HSG - Lenny Rubin - wykorzystał szansę na objęcie prowadzenia 110 sekund przed syreną.

W dramatycznej końcówce lewy rozgrywający Stefan Cavor wywalczył dla Wetzlaru rzut karny, który pewnie wykorzystał Tristan Kirschner, doprowadzając do wyniku 31:31. Do końca pozostało zaledwie 40 sekund. Gospodarze bronili z ogromnym zaangażowaniem i zmusili Rubina do niecelnego rzutu, który obronił bramkarz Anadin Suljakovic. HSG wzięła jeszcze czas, ale przy zaledwie dwóch sekundach na zegarze nie było już czasu na przeprowadzenie sensownej akcji.

Ostatecznie oba zespoły musiały zadowolić się punktem za remis w kluczowym dla nich starciu w walce o utrzymanie.

Źródło: daikin-hbl.de

Masz opinię? Podziel się nią!

Zaloguj się jednym kliknięciem i dołącz do rozmowy

Dyskusje
Zdjęcia
Reakcje
Dołącz do HydePark →

📢 Udostępnij artykuł

Dotknij aby udostępnić

Śledź nas na Facebook!

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami ze świata piłki ręcznej. Dołącz do naszej społeczności!

Dotknij przycisk, aby przejść do naszego profilu na Facebook

Reklama

Polecane
Ładowanie...