Trzy lata temu te same drużyny zmierzyły się na tym samym etapie rozgrywek. Wtedy FTC awansowało do półfinału, wygrywając różnicą siedmiu bramek w rewanżowym meczu w hali Metz. Teraz węgierski zespół ponownie celuje w Final Four, choć tym razem musiał przejść przez rundę 1/8 finału z Dortmundem. Metz natomiast zakwalifikowało się bezpośrednio do ćwierćfinału.
Po dwumiesięcznej przerwie w Lidze Mistrzyń zespół z Lotaryngii musiał sobie poradzić bez Orlane Kanor, która wciąż jest kontuzjowana po stronie FTC. Francuzki wystawiły nietypowy skład startowy z młodą linią rozgrywających: Tyrą Axner, Lylou Borg i Léną Grandveau, przy wsparciu Chloé Valentini i Lucie Granier na skrzydłach oraz Sarah Bouktit w środku.
Obiecujący początek Francuzek
Początek meczu należał do przyjezdnych. Pierwszą bramkę zdobyła Bouktit z rzutu karnego, a Johanna Bundsen w bramce skutecznie blokowała próby gospodyń. FTC potrzebowało pięciu minut, by wreszcie otworzyć swoje konto bramkowe za sprawą Emily Vogel.
W 12. minucie nastąpił niepokojący moment - Borg została uderzona w głowę przez Vogel i po długiej interwencji medycznej została zniesiona z parkietu na noszach. Po tym incydencie gra wyraźnie się zatrzymała, a FTC wykorzystało moment i doprowadziło do wyrównania 5:5.
Węgierki po raz pierwszy wyszły na prowadzenie w 17. minucie (9:8) po efektownej akcji Katrin Klujber. Metz szybko jednak odzyskało inicjatywę, wykorzystując wejście Suzanne Wajoki na skrzydło i świetną grę Bundsen w bramce. Francuzki odbudowały przewagę aż do czterech bramek, ale końcówka pierwszej połowy należała do gospodyń. Greta Márton dwoma trafieniami zmniejszyła stratę, a do przerwy Metz prowadziło minimalnie 15:14.
Anna Albek zmienia oblicze meczu
Druga połowa rozpoczęła się od szybkiego wyrównania FTC, ale wprowadzenie do gry Anny Albek natychmiast odmieniło grę Metz. Duńska rozgrywająca wzięła ciężar gry na swoje barki, zdobywając trzy bramki z rzędu i atakując skutecznie luki w obronie FTC.
Węgierki odpowiadały szybkimi wznowieniami gry, co tworzyło problemy dla defensywy gości. Kluczową rolę zaczęła odgrywać bramkarka FTC Blanka Böde-Bíró, która zatrzymywała kontrataki Granier i Wajoki. To pozwoliło gospodarzom odzyskać dwubramkową przewagę.
Bundsen również stanęła na wysokości zadania, broniąc ważny rzut Vogel, a następnie zdobywając bramkę do pustej bramki. FTC zmarnowało nawet sytuację siedem na cztery, gdy Malestein oddała niecelny rzut z trudnego kąta.
Dramatyczna końcówka
Metz odzyskało prowadzenie w 44. minucie za sprawą Bouktit (24:22), a Wajoka powiększyła przewagę. Albek kontynuowała świetną grę, trafiając między innymi precyzyjnym rzutem w okienko (28:25).
FTC nie zamierzało się jednak poddawać. Vogel i Petra Simon utrzymywały kontakt, a Márton wykorzystywała kolejne straty Metz. Katrine Tranborg, do tej pory bardzo dyskretna, wyrównała na 30:30. Albek ponownie wyprowadziła gości na prowadzenie efektownym trafieniem (30:29), ale FTC odpowiedziało karnym na 30:30.
W ostatnich dwóch minutach emocje sięgnęły zenitu. Trener Emmanuel Mayonnade wykorzystał ostatni czas. Bouktit zdobyła bramkę na 31:30, ale Márton znów odpowiedziała. Bundsen obroniła kolejny rzut, dając Metz szansę na odskoczenie na dwie bramki, ale strata piłki przekreśliła te plany. Na 30 sekund przed końcem trener FTC Jesper Jensen wziął czas. W ostatniej akcji ponownie Vogel wyrównała na 31:31 zaledwie 20 sekund przed syreną.
Wszystko rozstrzygnie się w Metz
Francuzki mogą mieć pewne żal, zwłaszcza że przez większość meczu kontrolowały sytuację i prowadziły. Remis na wyjeździe pozostawia jednak wszystkie szanse przed rewanżem. Znaczący wpływ na przebieg spotkania miały liczne kary - Metz otrzymało aż 10 dwuminutowych wykluczeń, podczas gdy FTC tylko 2. Wyróżniającą się postacią po stronie gospodarzy była Böde-Bíró, która obroniła 14 rzutów (skuteczność 42%) i została wybrana najlepszą zawodniczką meczu.
Rewanżowe spotkanie w hali Arènes w przyszłym tygodniu zadecyduje, która drużyna awansuje do Final Four. Metz będzie musiało wykorzystać atut własnego parkietu, aby osiągnąć upragniony cel.
Źródło: handnews.fr
