Początek meczu był wręcz wymarzony dla gości z Hanoweru. Po niespełna sześciu minutach August Pedersen ustalił wynik na 4:0, a wcześniej do bramki ThSV trafiali już Renars Uscins oraz dwukrotnie Thomas Solstad. Obrona Recken prezentowała się znakomicie – dopiero w 6. minucie Vincent Büchner, były zawodnik Hannoveru, zdołał zdobyć pierwszą bramkę dla gospodarzy.
Birlehm bohaterem pierwszej połowy
W bramce gości świetnie spisywał się Birlehm, który w pierwszej połowie zanotował siedem obron przy skuteczności 39%. Hannover-Burgdorf grał także bardzo skutecznie w ataku – w 9. minucie Tissier trafił na 6:2, utrzymując dotąd bezbłędną skuteczność zespołu.
W 11. minucie doszło do krótkiej przepychanki po faulu Solstada na Stephanie Seitzu. Po konsultacji z wideo sędziowie Cesnik i Conrad ukarali obu zawodników dwuminutowymi karami. Łącznie w pierwszej połowie rozdano sześć kar czasowych – cztery dla Eisenach i dwie dla Recken.
Szczególnie pechowo dla gospodarzy zakończyły się próby wykonania rzutów karnych przez Feliksa Aellena. Najpierw trafił w poprzeczkę, a potem w 13. minucie jego rzut obronił Birlehm. Po niespełna 14 minutach Pedersen ustalił wynik na 9:4, dając gościom pięć bramek przewagi.
Eisenach próbowało odrabiać straty – Dominik Solak zmniejszył różnicę do 9:7 w 18. minucie, ale Fischer szybko przywrócił czterobramkową przewagę (11:7). Tuż przed przerwą Oskar Joelsson zbliżył gospodarzy na 12:10, jednak Michalczik w ostatnich sekundach pierwszej połowy ustalił wynik na 15:11.
Czerwone kartki w drugiej połowie
Drugą połowę gospodarze rozpoczęli od bramki Büchnera (16:13 w 34. minucie), ale Hannover odpowiedział serią 3:0, a Tissier w 36. minucie podwyższył na 19:13. Büchner i Joelsson zostali najskuteczniejszymi strzelcami Eisenach z pięcioma trafieniami każdy.
Dramatyczny moment nastąpił, gdy Lukas Stutzke niefortunnie otrzymał łokciem w twarz od Seitza. Lider obrony Recken musiał opuścić boisko z krwawiącą raną, ale po opatrzeniu wrócił na ławkę rezerwowych i po meczu był już w dobrym nastroju. Zespół z Hanoweru dziękował lekarzowi Eisenach za opiekę medyczną.
W 38. minucie sędziowie po konsultacji wideo pokazali czerwoną kartkę kapitanowi Recken Mariusowi Steinhauserowi za nieumyślne uderzenie Büchnera. Kilka minut później również Tillman Leu zobaczył czerwoną kartkę za faul na Michalczyku podczas rzutu. Spotkanie nabrało ostrego charakteru – łącznie gospodarze otrzymali sześć kar czasowych, goście trzy, plus obie czerwone kartki.
Hannover kontroluje końcówkę
Po 41 minutach Pedersen wykorzystał rzut karny na 22:15. Daniel Weber, który przed meczem był bohaterem kampanii "Dyn Move Your Sport" i opowiadał o swojej drodze z akademii Recken do kadry seniorów, w 42. minucie podwyższył na 23:16.
W dalszej części obie drużyny często grały w systemie siedmiu na sześciu, co prowadziło do bramek do pustej bramki. W 52. minucie Tissier ustalił wynik na 29:20 – po raz pierwszy różnica wyniosła dziewięć bramek.
Mimo wysokiej porażki Eisenach nie poddawało się. Aellen w 57. minucie zmniejszył dystans do sześciu goli (31:25), ale ekipa trenera Pastora konsekwentnie budowała przewagę. Kropkę nad "i" postawił Birlehm, który cztery sekundy przed końcem zdobył swoją drugą bramkę wieczoru, ustalając wynik końcowy na 35:26.
Źródło: daikin-hbl.de
