Tradycyjnie przed finałowym turniejem juniorskich rozgrywek w Uppsali szwedzki portal Handbollskanalen przygotował ranking mocnych stron. Redaktor naczelny Ola Selby ocenił potencjał ośmiu najlepszych drużyn dziewcząt do lat 16, konsultując się ze znawcami poszczególnych ekip.
Uwaga: ranking nie uwzględnia podziału na grupy ani teoretycznych szans awansu do półfinału - ocenia wyłącznie rzeczywistą siłę zespołów.
1. BK Heid - perła spoza wielkiego miasta
Może zaskakujące, że "mała" Heid wyprzedza takie potęgi jak Sävehof, Lugi czy Önnered? Być może, ale Selby jest przekonany - to właśnie ten zespół wygląda najlepiej.
Dwa lata temu dotarli do finału przeciwko "niemożliwej" Täby i postawili wielkiego faworyta pod ścianą. Od tamtej pory Heid tylko się wzmocniła. Trzon zespołu pozostał, a do tego doszło kilka wartościowych transferów.
To zespół-maszyna, który skorzysta z doświadczenia z poprzedniego finału w Uppsali. W składzie gwiazdy: Nellie Rasheed (już dwa lata temu gwiazdorka na dziewiątce i motor napędowy drużyny), Emilia Dragovic (mocna lewoskrzydłowa równie skuteczna w ataku jak w obronie) oraz strzelczyni Emma Jarkvist na lewym skrzydle.
2. IK Sävehof - bogactwo talentów
W Sävehof roi się od utalentowanych piłkarek. Wśród nich wyróżniają się dwie rozgrywające oraz bliźniaczki z Åhus. Signe Granberg to fascynująca prawoskrzydłowa, która wciąż nie zdaje sobie sprawy z własnych możliwości. Na lewej dziewiątce/środku błyszczy spektakularna Jenny Sjöstrand.
Bliźniaczki Karström - Savannah i Sienna - od przenosin z Åhus do Partille prezentują świetną formę.
Ale Sävehof to nie tylko gwiazdy. To zespół chętny do ciężkiej pracy, grający czytelnie i prosto - co w Uppsali może zaprocentować. Nie bez znaczenia jest też coś innego: Sävehof po prostu wie, jak się wygrywa.
3. Lugi HF - ciemny koń do złota
Według Selby'ego Lugi równie dobrze mogłaby być pierwsza lub druga - tak mocny jest ten zespół. To maszyna złożona z piłkarek grających razem od lat, które doskonale się znają.
Lugi ma wszystko i jest głównym konkurentem Heid oraz Sävehof. Jak wiele odnoszących sukcesy drużyn, budują swoją grę na mocnej obronie. Wyróżniają się Alma Karlsson - wysoka lewoskrzydłowa, która w ostatnim roku zrobiła ogromny postęp - oraz Olivia Bjerström, potrafiąca zrobić wszystko z dziewiątki.
Warto dodać, że Lugi ma cały szereg interesujących zawodniczek. Definitywnie osobisty czarny koń eksperta!
4. Ystads IF - twardość i charakter
Maszyna? Tak. Grają razem od piątego roku życia? Tak. Umiejętność grania zespołowego? Tak. Co uderza w tym zespole, to zdolność do pokazania najlepszej gry w decydujących momentach. Podobno w czwartym etapie eliminacji zagrały lepiej niż przez całą sezonę - a właśnie taka kolektywna zdolność zwykle prowadzi daleko w Uppsali.
Co charakteryzuje YIF? Twardość. W walce wręcz nie ma taryfy ulgowej, co nie dziwi, gdy jedną z liderek jest Michelle Fyhr Seifert, była obrończyni.
YIF ma też jedną z najbardziej interesujących zawodniczek kategorii F16 - Freję Seifert. Zawodniczka, która zawsze prowadzi swój zespół i gotowa jest poświęcić wszystko dla zwycięstwa. Do tego dwie świetne bramkarki i obiecująca rozgrywająca Alva Erlandsson - i mamy przepis na trudnego do pokonania rywala.
5. IFK Tumba - wysoka intensywność
To wysoki poziom intensywności gry połączony z ogromną wolą zwycięstwa zaprowadziły Tumbę do Uppsali. Rok temu zespół F16 grał w finale przeciwko Lödde, ale w tym roku droga do finału może być trudniejsza dla nowej grupy zawodniczek.
Grają agresywnie, mają nieskończoną kondycję i dysponują efektownymi kombinacjami w ataku. W składzie interesujące nazwiska: środkowa Josefine Koch (potrafi też grać na dziewiątce), fascynująca rozgrywająca Amanda Dernéus oraz bardzo pewne siebie skrzydłowe.
6. Önnereds HK - niżej niż zasługuje?
Selby przyznaje, że umieszczenie Önnereds na szóstej pozycji nie wydaje mu się słuszne. Są wystarczająco dobre na medal, ale konkurencja w tym roku jest brutalna. Nie zdziwiłby się, gdyby dotarły do finału, ale na razie plasuje je niżej.
Rok temu ten zespół (prawie w niezmienionym składzie) grał finał w kategorii F14 przeciwko Täby. Mocne strony pozostały te same: dojrzała, dobrze zorganizowana gra z dużą strukturą.
Szczególnie interesująco wygląda środkowa Clara Monaxios - zawodniczka, która stale progresuje i (miejmy nadzieję) zaczyna doceniać własne umiejętności. Rok młodsza Nova Crona również powinna zostawić ślad - to prawoskrzydłowa siejąca spustoszenie w obronie rywala.
7. Täby HBK - koniec dominacji?
Maszyna Täby tylko siódma? Od lat mówi się, że Selby będzie musiał zjeść swój kapelusz, może właśnie teraz nadszedł ten moment. Täby przez lata przejechało się walcem po wszystkich rywalach, zdobywając tytuły jeden po drugim.
Ale teraz zmierzą się ze starszymi zawodniczkami i zrobią to bez kilku kluczowych piłkarek kontuzjowanych. Dlatego ekspert widzi Täby jedynie jako outsidera w Uppsali. Choć oczywiście Täby wie, jak się wygrywa - co może wiele znaczyć.
Wśród zdrowych jest Linnea Ager - zawodniczka i osoba znacząca dla tego zespołu ogromnie wiele. Ager to nie tylko jedna z najlepszych w swojej kategorii wiekowej, ale też kapitan od stóp do głów. Täby ma także kilka utalentowanych środkowych oraz skuteczne strzelczynie na różnych pozycjach.
8. Skuru IK - ósmą, ale nie najsłabsza
Selby podkreśla: rankuje Skuru jako ósmą najlepszą drużynę w kraju, NIE jako najsłabszą. Choć uważa, że siedem ekip jest od niej lepsza, przyznaje, że od czwartego do ósmego miejsca różnice są niewielkie.
Skuru ma szerokość kadry - nie stoi i nie upada z jedną czy dwiema zawodniczkami. Potrafi też dostosować skład i taktykę do rywala.
W zespole kilka interesujących postaci. Molly Nilsson to środkowa już teraz bardzo sprawna i dojrzała w grze. Hedda Andrén jest główną snajperką, a rozgrywające Filippa Åker i Iris Magnusson potrafią zarówno rozwiązać sytuację samodzielnie, jak i stworzyć świetne okazje dla koleżanek.
Źródło: handbollskanalen.se
