Reklama
Puchar Polski Kobiet

Radomskie szczypiornistki walczyły dzielnie z zespołem z Superligi w Pucharze Polski

Autor: Maciej Musiołek49 wyświetleń
Radomskie szczypiornistki walczyły dzielnie z zespołem z Superligi w Pucharze Polski

W 1/8 finału rozgrywek pucharowych piłkarki ręczne Elmas-KPS APR Radom zmierzyły się z wyżej notowanym superligowcem z Koszalina. Mimo porażki 31:34, podopieczne Adriana Kondraciuka pokazały charakter, wielokrotnie doprowadzając do wyrównania i zmniejszając straty do jednego gola.

Reklama

Po udanym starciu z olkuskim rywalem w poprzedniej fazie rozgrywek, zawodniczki prowadzone przez Adriana Kondraciuka stanęły przed znacznie większym wyzwaniem. W 1/8 finału Pucharu Polski ich soupeńką była drużyna Piłka Ręczna Koszalin, występująca w najwyższej klasie rozgrywkowej.

Spotkanie rozpoczęło się od trzech trafień gospodyń z Koszalina, jednak radomianki szybko zniwelowały różnicę. Zdołały nie tylko wyrównać wynik, ale także objąć dwubramkowe prowadzenie 10:8. Ekipa z Koszalina zdążyła jednak odrobić straty i zakończyć pierwszą połowę z przewagą 16:14.

Radomianki walczyły do końca

W drugiej odsłonie meczu superligowiec zwiększył przewagę do sześciu bramek, doprowadzając do wyniku 26:20. APR nie poddał się jednak i serią czterech kolejnych trafień zredukował dystans do zaledwie jednego gola – 30:31. Końcowe minuty spotkania należały już jednak do zespołu z Koszalina, który wygrał 34:31 i awansował do ćwierćfinału.

Adrian Kondraciuk, szkoleniowiec APR-u, po meczu podkreślił: "W szatni powiedzieliśmy sobie jasno, że każdy kolejny mecz chcemy wygrywać. Nieważne, czy gramy z Koszalinem z Superligi, czy z inną drużyną. Zawsze wychodzimy na parkiet po zwycięstwo. Jest pewien niedosyt".

Trener zaznaczył, że sparingi z drużynami z najwyższej ligi zazwyczaj kończą się minimalnymi stratami – raz jedną, innym razem dwiema lub trzema bramkami. Obecna trzybramkowa porażka pozostawia lekki niedosyt, ale jednocześnie cieszy postawa na tle mocnego przeciwnika.

Cel na przyszłość jasno określony

"Są fragmenty, w których potrafimy naprawdę dobrze grać z zespołami z elity i to pokazuje, że idziemy w dobrą stronę. Wciąż mamy jednak elementy do poprawy. Pojawiają się błędy, które w takich meczach kosztują i nad tym musimy pracować" – dodał Kondraciuk.

Szkoleniowiec przypomniał, że ambicją klubu jest awans do Superligi, aby za rok tego typu rywalizacje stały się codziennością. Rok wcześniej również były blisko sensacji w rozgrywkach pucharowych, co pokazuje zmniejszający się dystans do czołówki, choć przed zespołem wciąż sporo pracy.

W niedzielę, 11 stycznia, radomianki wystąpią ponownie w Radomskim Centrum Sportu. Tym razem w ramach rozgrywek ligowych zmierzą się z Energą Sambor Tczew. Początek meczu zaplanowano na godzinę 17.

Skład punktowy

Elmas-KPS APR Radom - Piłka Ręczna Koszalin 31:34 (14:16)

APR: Borkowska, Bąk - Mielewczyk 7, Salisz 5, Sołościuk 5, Głuszko 4, Machnio 3, Papke 2, Zub 2, Domka 1, Dworniczuk 1, Michalska 1, Skorża, Weronika Dymińska, Krzymowska, Eichler.

Piłka Ręczna: Gomaa - Aydin 7, Furmanets 7, Nowicka 4, Arsenievska 3, Żmijewska 3, Naumczyk 2, Lasek 2, Knezevic 2, Kovarova 1, Bayrak 1, Jura.

Źródło: www.cozadzien.pl

💬 Dyskutuj na ten temat w naszym #HydePark

Dołącz do rozmowy, podziel się swoją opinią i poznaj innych fanów piłki ręcznej!

Przejdź do HydePark →

📢 Udostępnij artykuł

Dotknij aby udostępnić

Śledź nas na Facebook!

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami ze świata piłki ręcznej. Dołącz do naszej społeczności!

Dotknij przycisk, aby przejść do naszego profilu na Facebook

Polecane
Ładowanie...