Dla Puław to były prawdziwe sześciopunktowe zawody. Zwycięstwo pozwoliło im wyprzedzić rywali z Lubina i zgromadzić na koncie 13 punktów - tyle samo co Piotrkowianie. Dla obu drużyn każda bramka miała dziś wagę złota, bo stawką było przedłużenie nadziei na pozostanie w elicie.
Defensywa i kontry kluczem do sukcesu
Puławianie od pierwszego gwizdka postawili na twardą grę w obronie, co szybko przyniosło efekty. Szymon Działakiewicz otworzył wynik, a po faulu na Dmytro Artemenko pewnie z karnego popisał się Krzysztof Komarzewski. Już w szóstej minucie Dawid Krysiak również wykorzystał "siódemkę" dla gości, zapowiadając zacięty pojedynek.
Pierwsza połowa obfitowała w ostre starcia - sędziowie rozdali w ciągu minuty aż trzy dwuminutowe kary. Paweł Ciupa zaczął popisywać się między słupkami, a jego interwencje utrzymywały gospodarzy w grze. W 22. minucie trafienie Krzysztofa Łyżwy dało Puławom pierwsze dwubramkowe prowadzenie (10:8), co zmusiło szkoleniowca Lubina do prośby o czas.
Nie pomogło. Komarzewski po błyskawicznej kontrataku podwyższył na 12:8, a chwilę później efektownym przejęciem i golem popisał się Dawid Cacak. Do przerwy rezultat ustalił Jan Antolak - 16:13 dla gospodarzy.
Nerwowa końcówka i trzybramkowe uderzenie
Po zmianie stron Ignacy Jaworski oraz ponownie Antolak powiększali przewagę, a na parkiecie pojawił się Andrej Petkovski. Macedończyk obronił rzut karny wraz z dobitką, a kilka chwil później ponownie zatrzymał jedenastkę, podnosząc trybuny z miejsc.
Lubin jednak nie odpuszczał. W 39. minucie goście wykorzystali dwa błędy rywali i wrócili do gry (19:18). Po czasie trenerskim Piotra Dropka Puławy długo nie mogły odskoczyć, ale bramka Łyżwy w 46. minucie dała im trzy trafienia zapasu (24:21).
Wydawało się, że gospodarze kontrolują sytuację, gdy nagle Jan Czuwara w 52. minucie doprowadził do remisu 25:25. Hala zawrzała, kibice podnieśli głos, a zawodnicy ruszyli do walki jak na początku meczu.
Wtedy nastąpiło rozstrzygnięcie. Dmytro Artemenko przeprowadził kontrataku, Dan Racotea dwukrotnie trafił do siatki, a Komarzewski ponownie wykończył szybką akcję - w dwie minuty Puławy uciekły na 29:26. Goście nie zdołali już odrobić strat. Ostatnią kropkę nad "i" postawił Działakiewicz, a końcowy wynik to 33:29.
Ciupa z nagrodą MVP
Wyróżnienie dla najlepszego zawodnika spotkania powędrowało do Pawła Ciupy, którego interwencje w kluczowych momentach przechyliły szalę zwycięstwa. Oprócz paradowania między słupkami, bramkarz zdobył także jedną bramkę z gry.
Największy wkład w ofensywę gospodarzy miał Jan Antolak z sześcioma trafieniami. Po pięć bramek dołożyli Ignacy Jaworski i Krzysztof Łyżwa, a po cztery Komarzewski, Artemenko i Działakiewicz. W ekipie z Lubina najskuteczniejszy był Dawid Krysiak (6 goli), a po cztery trafienia zaliczyli Jan Czuwara i Wojtala.
Dla Puław to trzecie zwycięstwo nad Lubinem w tym sezonie - wszystkie niezwykle cenne w kontekście walki o utrzymanie. Dwunaste miejsce w tabeli to wciąż strefa spadkowa, ale zdobyte punkty pozwalają wierzyć w pozytywne rozwiązanie sezonu.
Źródło: orlen-superliga.pl
