Dla Paris Saint-Germain sobotnia wyprawa do Limoges, czwartego zespołu w tabeli, była prawdziwym sprawdzianem. Paryżanie muszą się teraz skupić wyłącznie na lidze – wcześniej pożegnali się zarówno z Ligą Mistrzów, jak i z Pucharem Francji. Nie mogą sobie pozwolić na kolejne potknięcia, jeśli chcą uratować sezon.
Udany start gości
PSG rozpoczęło mecz w dobrym stylu, wykorzystując błędy gospodarzy i szybko budując przewagę. Po 15 minutach wynik pokazywał 7:9 dla przyjezdnych. Limoges potrzebowało czasu, by złapać właściwy rytm, ale w 20. minucie dzięki świetnym paradom bramkarza Gauthiera Ivaha udało się doprowadzić do remisu 10:10.
Kluczowy moment pierwszej połowy nastąpił, gdy gospodarze mieli okazję po raz pierwszy wyjść na prowadzenie. Wtedy jednak w paryskiej bramce stanął murem Mikkel Lovkvist, broniąc dwa razy z rzędu i dając swoim kolegom możliwość ponownego odskoczyć (10:13 w 24. minucie).
Tuż przed przerwą PSG miało piłkę na ostatnią akcję, ale straciło ją zbyt wcześnie. Gospodarze ruszyli do kontrataku, lecz i tym razem Lovkvist stanął na wysokości zadania, broniąc rzut na ostatnią sekundę. Dzięki temu paryżanie udali się do szatni z dwubramkowym prowadzeniem 14:16.
Paryżanie kontrolują drugą połowę
Po zmianie stron Limoges miało problemy z odnalezieniem się na parkiecie. Liczne błędy pozwalały PSG utrzymywać bezpieczną przewagę. Gospodarze, podobnie jak w pierwszej połowie, naprzemiennie to zbliżali się do rywali, to znów tracili dystans przez niecelne rzuty i błędne decyzje w ofensywie. W 45. minucie wynik pokazywał 22:23.
Ekipie Faruka Yusufa (8 bramek) i jego kolegom zabrakło ostatecznie tej iskry, która pozwoliłaby zatrzymać dobrze naoliwioną maszynę PSG. Szkoleniowiec gości Stefan Madsen umiejętnie wykorzystywał rotacje w składzie, dzięki czemu jego zespół kontrolował przebieg spotkania aż do końcowego gwizdka.
Wielką gwiazdą meczu okazał się Mikkel Lovkvist, który zaliczył aż 16 obron i wielokrotnie ratował swój zespół w kluczowych momentach. Ostatecznie PSG wygrało 30:28, zgarniając dwa ważne punkty w walce o jak najwyższą pozycję w lidze.
Źródło: handnews.fr
