Sensacji nie było, ale emocji nie zabrakło. W meczu 1/4 finału Pucharu Francji Paris Saint-Germain musiał się natrudzić, by pokonać zespół Proligue – Septors Saran. Drugoligowiec z departamentu Loiret pokazał, że przyjechał do Paryża nie tylko po to, by pojawić się na parkiecie.
W wypełnionej po brzegi hali, gdzie zasiadło ponad 3000 kibiców, gospodarze długo nie pozwalali faworytowi odjechać na bezpieczny dystans. Agresywna obrona, waleczność w pojedynkach i szybkie kontry – Saran prezentował solidną piłkę i przez długi czas utrzymywał wynik w ryzach. Jak to jednak bywa w starciach z PSG, w decydującym momencie przewagę zadecydowała jakość i głębokość kadry stołecznego giganta.
W końcówce spotkania paryżanie przyśpieszyli we właściwym czasie i ostatecznie zwyciężyli 30:25, zapewniając sobie awans do półfinału. Mimo porażki Septors mogą być dumni z występu – zmierzenie się z jednym z najlepszych zespołów we Francji, momentami równorzędna gra i niesamowita atmosfera to doświadczenie bezcenne dla rozwijającego się zespołu.
Dzięki zwycięstwu Paris Saint-Germain dołączył do grona półfinalistów Pucharu Francji, w którym wcześniej znalazły się: Nîmes, Montpellier i Nantes. Teraz wszystkie oczy zwrócone są na losowanie par półfinałowych, które wyłoni finalistów prestiżowych rozgrywek.
Źródło: handnews.fr

