Reklama
Zagranica

PSG rozgromił Istres i odzyskał pewność siebie, Chambéry wraca do gry o europejskie puchary

Autor: Redakcja6 wyświetleń
PSG rozgromił Istres i odzyskał pewność siebie, Chambéry wraca do gry o europejskie puchary

Paris Saint-Germain pewnie pokonał Istres 40:25 i zatarł złe wrażenie po porażce z Veszprém w Lidze Mistrzów. Jeszcze ciekawiej było w Saint-Raphaël, gdzie Chambéry wygrało 34:32 i mocno wmieszało się do walki o miejsca premiowane grą w europejskich pucharach.

Reklama

Reklama

PSG odpowiedział na porażkę w Lidze Mistrzów

Po druzgocącej klęsce w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów z węgierskim Veszprém, Paris Saint-Germain musiało odzyskać równowagę. Paryżanie zrobili to w wielkim stylu, rozbijając Istres przed własną publicznością.

Początek spotkania zapowiadał znacznie bardziej wyrównaną walkę. Prowadzony przez Guilherme Borgesa Istres szybko odrobił straty i dotrzymywał kroku faworytowi. Jednak czas wybrany przez sztab szkoleniowy PSG błyskawicznie zmienił dynamikę meczu. To, co stało się później, graniczyło z koszmarem dla gości – paryżanie wyprowadzili serię aż 11:0!

Przez dwanaście długich minut drużyna z Istres nie potrafiła zdobyć nawet jednego gola, pozostając przy zaledwie sześciu trafieniach. W międzyczasie Noah Gaudin i Simen Lyse wykorzystywali luki w obronie rywali, systematycznie powiększając przewagę. Dopiero rzut karny przerwał fatalną passę gości – to było dopiero ich siódme trafienie, co doskonale ilustrowało totalną dominację PSG.

W drugiej połowie paryżanie nieco zwolnili tempo, dzięki czemu Istres zdołało zdobyć 16 bramek. Ale decyzja zapadła już dawno wcześniej. PSG przekroczyło granicę 40 goli i pewnie sięgnęło po zwycięstwo 40:25.

Paryżanie pozostają niepokonani w krajowych rozgrywkach i utrzymują dwupunktową przewagę nad Nantes. Istres natomiast wciąż jest czerwoną latarnią Starligue, zajmując ostatnie miejsce za Dijon, które w piątek odniosło cenne zwycięstwo.

Chambéry pokonało Saint-Raphaël i wraca do gry

Drugi hit kolejki rozegrano w Saint-Raphaël, gdzie miejscowi podejmowali Chambéry, które w ostatnich tygodniach wyraźnie podniosło formę.

Początek był nerwowy i pełen ostrych wejść, co zaowocowało kilkoma żółtymi kartkami. Punkt zwrotny nadszedł już w 9. minucie, kiedy Benjamin Bataille został zdyskwalifikowany za uderzenie w twarz. Chambéry natychmiast wykorzystało osłabienie rywala.

Goście przeprowadzili druzgocącą serię 5:0 i odjechali na 5:11 w 16. minucie. Mimo desperackiej reakcji Saint-Raphaël przed przerwą, która pozwoliła zmniejszyć stratę do trzech bramek, Chambéry po zmianie stron ponownie przejęło kontrolę.

Pod wodzą Iosu Goni Leoza i Elio Zammita goście powiększyli przewagę do siedmiu goli. Gospodarze jednak nie poddawali się. Fenomenalny Miguel Jose Soares, który w drugiej połowie zdobył aż 11 bramek, poprowadził Saint-Raphaël do odrobienia strat – na dwie minuty przed końcem różnica wynosiła zaledwie dwa trafienia (32:34).

Nadzieja na remontadę była realna, ale Chambéry utrzymało zimną krew. Mimo ogromnej presji w końcówce, goście dowieźli cenne zwycięstwo, które potwierdza ich świetną dyspozycję w ostatnich tygodniach.

Ten triumf pozwala Chambéry umocnić się w walce o europejskie puchary – zespół traci cztery punkty do Limoges i ma dwa oczka przewagi nad Tremblay, które niespodziewanie pokonało Montpellier. Saint-Raphaël spadło na siódme miejsce, tuż za strefą premiowaną grą w europejskich rozgrywkach.

Walka o miejsca w czołówce jest bardziej otwarta niż kiedykolwiek.

Źródło: handnews.fr

Masz opinię? Podziel się nią!

Zaloguj się jednym kliknięciem i dołącz do rozmowy

Dyskusje
Zdjęcia
Reakcje
Dołącz do HydePark →

📢 Udostępnij artykuł

Dotknij aby udostępnić

Śledź nas na Facebook!

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami ze świata piłki ręcznej. Dołącz do naszej społeczności!

Dotknij przycisk, aby przejść do naszego profilu na Facebook

Reklama

Polecane
Ładowanie...