Caen pewnie wygrywa z Besançon
W meczu otwarcia kolejki lider rozgrywek Caen podejmował Besançon. Normańczycy od początku kontrolowali przebieg spotkania, ale prawdziwa przewaga przyszła w końcówce pierwszej połowy (12-11 w 21. minucie, do przerwy 20-14). W drugiej części gry drużyna gospodarzy całkowicie zdominowała rywala.
Głównym bohaterem został Mathieu Cornette, który w ataku pomylił się zaledwie raz, trafiając 11 razy na 12 prób. W bramce świetnie spisał się Milos Mocevic z 16 obronanymi piłkami. Vikings ostatecznie wygrali 42-32 i umocnili się na pozycji lidera. Besançon po tej porażce spadło na 10. miejsce.
Ivry pozostaje na drugiej pozycji
Ivry w meczu z Angers chciało potwierdzić świetną formę po wysokim zwycięstwie tydzień wcześniej w Pontault. Pierwsza połowa była wyrównana, a goście potrafili odpowiadać na kolejne ataki gospodarzy (14-12 do przerwy). Jednak po zmianie stron drużyna z regionu paryskiego zaczęła budować przewagę.
Kluczową rolę odegrał Melwin Beckman, który w ataku był bezbłędny, trafiając dziewięć razy na dziewięć prób (23-17 w 45. minucie). Końcówka należała do Ivry, które pewnie wygrało 36-27. Dzięki temu zwycięstwu zespół utrzymał drugą lokatę w tabeli, tuż za Caen.
Pau-Billère odrabia straty z pierwszej połowy
Trzeci w tabeli Pau-Billère pokonał Sarrebourg, choć zwycięstwo przyszło z trudem. Drużyna trenera Dana Fortuneanu przegrywała po pierwszej połowie 13-15, ale w drugiej części meczu pokazała swoją prawdziwą siłę.
Bramkarz Kalim Zahaf z 15 obronanymi piłkami (skuteczność 42%) zamknął drogę do swojej bramki, a zespół gospodarzy w ostatnich 20 minutach całkowicie zdominował rywala. Goście w drugiej połowie zdobyli zaledwie 7 bramek. Pau-Billère wygrało ostatecznie 30-22 i umocniło się na podium.
Saran w walce o play-offy
W Saran przed koncertem Claudio Capéo prawdziwe show odbyło się na parkiecie w meczu z Frontignan. Spotkanie było bardzo ofensywne, a goście prowadzili w 19. minucie 10-14. Jednak gospodarze zdołali odrobić straty przed przerwą (20-17).
Lucas Petit (11/12) był bezbłędny w ataku, a Zoran Radic w bramce obronił 13 piłek (41% skuteczności). Saran w drugiej połowie odjechało rywalom i wygrało 40-32. Zespół zajmuje 6. miejsce z trzypunktową stratą do podium.
Pontault rozgromił Cournon
Trudne czasy przeżywa Cournon, które u siebie podejmowało Pontault. Początek meczu był koszmarem dla gospodarzy, którzy mieli ogromne problemy w ataku (4-8 w 15. minucie). Joris Labro był nie do pokonania w bramce gości, broniąc 16 razy przy skuteczności 52%. W ofensywie Kevin Taufond z 7 bramkami i 3 asystami dyrygował grą zespołu.
Do przerwy różnica wyniosła już 7 bramek (10-17). W drugiej połowie gospodarze kompletnie się posypali, a doświadczony Laurent-Lagier Pitre został ukarany niebieską kartką po dyskusji z sędzią. Pontault wygrało 27-19, odrabiając straty po porażce z poprzedniej kolejki. Cournon nie wygrało już sześciu meczów z rzędu.
Créteil wygrywa po nerwowej końcówce
W Saintes drużyna Créteil dała się zaskoczyć. Po doskonałej pierwszej połowie i prowadzeniu 11-19, goście pozwolili gospodarzom wrócić do gry (28-29 w 52. minucie). Jednak ekipa z regionu paryskiego zdołała się zmobilizować.
Dorde Dekic wziął sprawy w swoje ręce, zdobywając 8 bramek (wszystkie celne) i dołożył 13 asyst. Créteil ostatecznie wygrało 34-31 i wskoczyło na 8. miejsce w tabeli.
Valence wygrywa na wyjeździe
W ostatnim meczu kolejki Valence pokonało Massy 38-31. Po 7 bramek dla gości zdobyli Théo Reuillard i Goran Levavasseur. Valence zajmuje 5. pozycję w tabeli.
Źródło: handnews.fr

