Zespół z Chrzanowa opuścił halę w Zawierciu bez zdobyczy punktowej, choć w pewnych momentach meczu wydawało się, że goście mają realną szansę na korzystny rezultat. Spotkanie udowodniło, jak nieprzewidywalna potrafi być piłka ręczna i jak szybko nadzieje mogą się rozwiać.
Początek meczu bez wyraźnego faworyta
Inauguracyjne minuty spotkania przebiegały pod znakiem wzajemnego rozpoznania. Gospodarze kontrolowali środek boiska i wykorzystywali kontrataki, jednak goście potrafili kilkukrotnie zagrozić bramce rywala i wypracować krótkie serie celnych trafień, co budziło optymizm wśród kibiców MTS. Z czasem jednak drużyna Viretu uruchomiła swoją ofensywę – błyskawiczne przejścia z defensywy do ataku oraz dobrze rozłożone akcje strzeleckie przynosiły efekt w postaci bramek wykonanych z większą dokładnością niż po stronie przyjezdnych. Pierwsza odsłona zakończyła się wynikiem 22:15 dla Zawiercia, ale różnica nie była na tyle duża, by przekreślać szanse gości w drugiej części gry.
Wzrost intensywności po zmianie stron
Po wznowieniu rozgrywek obie ekipy zwiększyły intensywność działań. Bramki padały seriami, a arbitrzy mieli wiele pracy przy dynamicznych sytuacjach w obrębie pola i szybkich kontrach. W tej fazie meczu podopieczni z Chrzanowa wielokrotnie zdołali zmniejszyć dystans do rywali – w pewnym momencie wydawało się, że to właśnie oni mogą zadecydować o losach pojedynku. Niestety, zamiast wykorzystać korzystną sytuację, MTS dopuścił do łatwych punktów zdobywanych przez przeciwników z kontrataku oraz rzutów z linii sześciu metrów.
Mistrzowska gra ofensywna gospodarzy, wsparta solidniejszą postawą w obronie, zadecydowała o wyniku spotkania. Zawiercie w końcowej fazie meczu oddalało się na tablicy wyników, zaliczając serię trafień, na którą goście nie potrafili znaleźć odpowiedzi. Finałowy rezultat 43:34 odzwierciedla przewagę lidera rozgrywek.
Konsekwencje dla obu zespołów
Dla gospodarzy triumf stanowi kolejne potwierdzenie ambicji związanych z utrzymaniem fotela lidera – 45 punktów i pierwsza lokata to owoc świetnej formy zespołu. Drużyna z Chrzanowa musi natomiast wyciągnąć wnioski z tej porażki – 23 punkty i siódma pozycja w tabeli nie dają komfortu, jeśli zespół liczy na awans w klasyfikacji. Sympatycy MTS opuszczali arenę rozczarowani, bo mimo że przez pewien czas ich drużyna miała autentyczną okazję do urwania punktów faworytowi, zabrakło konsekwencji w kluczowych fragmentach spotkania.
Pozytywnie można ocenić walkę i fragmenty meczu, w których goście stawili czoła liderowi. Problemem pozostaje jednak utrzymanie właściwego rytmu przez całe sześćdziesiąt minut oraz skuteczność w odpowiedzi na kontrataki przeciwników. W tym aspekcie Zawiercie okazało się tego dnia lepszym zespołem.
Przed zespołem z Chrzanowa kolejne ligowe wyzwania. Szybkie przeanalizowanie błędów popełnionych w meczu z liderem będzie kluczowe, by w następnych spotkaniach uniknąć goryczy porażki, która przez chwilę przypominała możliwy sukces.
Źródło: chrzanowski24.pl

