Zajmujące trzecie miejsce w tabeli Suzuki Korona Handball zmierzyło się na wyjeździe z liderem rozgrywek MTS Żory w ramach Ligi Centralnej piłkarek ręcznych. Spotkanie zakończyło się minimalną porażką gości 25:26, przy wyniku połowowym 11:11.
Tytuł najwartościowszej zawodniczki meczu w drużynie Koroneczek przypadł Magdalenie Berlińskiej, która była najbardziej skuteczną szczypiornistką tego pojedynku, zdobywając 9 bramek.
Szkoleniowiec zespołu Szymon Żaba-Żabiński po meczu nie krył rozgoryczenia arbitrażem. Jego zdaniem poziom sędziowania był zbyt niski jak na tę klasę rozgrywek. Wskazał, że para sędziowska w składzie Magdalena Bązi-Chałupczak i Anna Chojnowska podejmowała bardzo dziwne decyzje, które wpływały na obie drużyny, a już wcześniej na turnieju juniorek prezentowała niepewny sposób prowadzenia spotkań. Podkreślił, że takie ważne starcie wymagało znacznie lepszej obsady arbiterskiej.
Trener zaznaczył jednocześnie, że samo spotkanie było godne miana meczu na szczycie i stanowiło naprawdę dobrą reklamę tej dyscypliny sportu. Wśród przyczyn porażki wymienił także problemy własnego zespołu ze skutecznością, szczególnie w pierwszej części gry, kiedy zmarnowano kilka znakomitych sytuacji.
Kolejne wyzwanie czeka Suzuki Korona Handball już za tydzień. W 19. kolejce Ligi Centralnej drużyna podejmie w sobotę 28 marca o godzinie 19.00 w hali przy ulicy Krakowskiej wicelidera rozgrywek ELMAS-KPS APR Radom.
Źródło: radiokielce.pl
