Szwedzi przystąpią do poniedziałkowego spotkania w roli zdecydowanego faworyta. Wystarczy przypomnieć, że podczas poprzednich mistrzostw Europy obie drużyny zmierzyły się ze sobą, a Szwecja wygrała aż 42:26. Tym razem gospodarze zagrają przed własną publicznością w Malmö Arena, co dodatkowo przemawia na ich korzyść.
Nie warto jednak lekceważyć Gruzinów. W swoim pierwszym meczu turnieju pokazali pazur, stawiając twarde warunki Chorwacji. W ich składzie nie brakuje ciekawych zawodników, w tym sporą grupę stanowią piłkarze ręczni grający na co dzień w ligach zagranicznych. Najbardziej rozpoznawalną twarzą zespołu jest Giorgi Tskhovrebadze z RK Zagreb, który w reprezentacji zdobył już 244 bramki.
Grupa E może zostać rozstrzygnięta
Poniedziałkowy wieczór może przynieść rozstrzygnięcia w grupie E. Chorwacja zagra z Holandią i ma szansę zapewnić sobie awans, co przy korzystnym układzie wyników może również otworzyć Szwedom drogę do przedterminowego przejścia dalej.
W Oslo natomiast dojdzie do starcia gigantów – Francja zmierzy się z Norwegią. Stawką tego meczu będzie pierwsze miejsce w grupie oraz dwa cenne punkty do głównej rundy turnieju.
Niemcy muszą wygrać różnicą trzech bramek
Najbardziej zaciętą walkę obserwujemy w grupie A, gdzie wszystkie cztery zespoły wciąż mają matematyczne szanse na awans. Szczególnie trudna sytuacja panuje w obozie Niemców – aby zachować nadzieje na wyjście z grupy, muszą pokonać Hiszpanię różnicą co najmniej trzech bramek.
Przed tym kluczowym pojedynkiem na parkiet wyjdą Serbia i Austria, których mecz określi ostateczny układ sił przed starciem tych gigantów.
Poniedziałkowe mecze ME w piłce ręcznej (19 stycznia):
Godz. 18:00:
Austria – Serbia
Czechy – Ukraina
Holandia – Chorwacja
Godz. 20:30:
Francja – Norwegia
Niemcy – Hiszpania
Gruzja – Szwecja
Źródło: handbollskanalen.se
