Przebieg meczu
Początkowa faza spotkania charakteryzowała się licznymi błędami w grze ofensywnej obu drużyn. Tunezyjki szybciej znalazły rytm, wykorzystując solidną obronę i błędy polskich zawodniczek w ataku. W 11. minucie rywalki uzyskały prowadzenie 5:2.
Dopiero po tym niepowodzeniu Biało-Czerwone zwiększyły intensywność. Karolina Kochaniak i Monika Kobylińska przejęły inicjatywę w rozgrywaniu, a polska defensywa stała się bardziej skuteczna. Polki wykonały serię czterech kolejnych goli, doprowadzając do wyrównania 8:8 w 20. minucie. Następnie Dagmara Nocuń wyprowadziła Polki na prowadzenie 10:9, a kolejne bramki zdobyły Natalia Janas i Karolina Kochaniak, ustalając wynik na 12:9.
Tunezyjki odpowiedziały trzema trafieniami z rzędu, osiągając remis 12:12 w 28. minucie. Polska drużyna borykała się z problemami w skuteczności, napotykając opór bramkarki rywalek oraz słupki. Pierwsza połowa zakończyła się remisem 13:13.
Po zmianie stron rozpoczęła się seria wymian goli, która trwała do stanu 18:18 około 45. minuty. Wówczas Polki uzyskały dwie bramki przewagi (20:18). Katarzyna Cygan wnosiła aktywność w ataku, a bramki zdobywały Magda Balsam i Karolina Kochaniak. W pewnym momencie Biało-Czerwone osiągnęły trzy bramki zaliczki (22:19).
Pięć minut przed końcem Tunezyjki zbliżyły się do remisu (23:24). Sondes Hachana Ep Kerkeni była kluczową postacią w ataku rywalek, podczas gdy Katarzyna Cygan dbała o korzystny wynik dla Polski. Ostatecznie Biało-Czerwone przełamały opór przeciwniczek i zapewniły sobie zwycięstwo.
Składy drużyn
Polska: Płaczek, Zima – Olek, Kobylińska 3, Janas 2, Rosiak, Cygan 5, Balsam 7, Głębocka, Pankowska 1, Granicka, Nosek, Michalak 2, Kochaniak 6, Uścinowicz 1, Nocuń 2.
Tunezja: Mkadem, Sfar – Hamrouni 4, Mostefaoui 2, Jlezi 2, S. Ben Hassine 3, Zelfani, Dhaouadi 1, Rezgui 1, Ep Kerkeni 8, Rmiza, Abdalah 2, M. Ben Hassine, A. Ben Hassine, Bouri 2, Belhadj 1.
Kontekst turnieju
Przed meczem z Tunezją Polki zanotowały przekonujące zwycięstwo nad Chinami (36:20). Tunezja, trzecia drużyna Afryki, przegrała swoje pierwsze spotkanie turnieju z Francją 18:43. Historia bezpośrednich starć między drużynami sprzyjała Polkom – w pięciu poprzednich meczach zawsze triumfowały Biało-Czerwone.
Selekcjoner Arne Senstad dokonał jednej zmiany w składzie, zastępując bramkarkę Paulinę Wdowiak Barbarą Zimą. W ataku wystąpił najsilniejszy skład Biało-Czerwonych, a między słupkami ponownie stanęła Adrianna Płaczek.
Ostatnie spotkanie rundy wstępnej Polska rozegra we wtorek przeciwko Francji o godzinie 21:00.
Źródło: zprp.pl

