Reklama
Reprezentacja

Polska przegrała z Rumunią i pożegnała się z Final Four

Autor: Maciej Musiołek5 wyświetleń
Polska przegrała z Rumunią i pożegnała się z Final Four

Reprezentacja Polski przegrała z Rumunią 34:38 i nie awansowała do wrześniowego turnieju finałowego EHF Euro Cup 2026. Biało-Czerwone zajęły trzecie miejsce w grupie, z której awansowały Norwegia i Rumunia. Katastrofalny początek spotkania, gdy rywalki prowadziły 5:0, przesądził o losach meczu.

Reklama

Reklama

Przed ostatnią serią gier polskie szczypiornistki zachowały jeszcze matematyczne szanse na awans po środowej pewnej wygranej ze Słowaczkami. Do zajęcia drugiej pozycji, gwarantującej udział w Final Four, potrzebowały pokonać zespół Rumunii różnicą co najmniej sześciu bramek.

Koszmarne otwarcie meczu

Początek spotkania okazał się fatalny dla podopiecznych selekcjonera Senstada. Przyjezdne ruszyły z impetem i szybko objęły prowadzenie 5:0. Magda Balsam, doskonale znana przeciwniczkom z występów w CSM Slatina, już w pierwszym podejściu nie wykorzystała rzutu karnego. Dopiero w szóstej minucie honor Biało-Czerwonych uratowała Katarzyna Cygan, zdobywając pierwszego gola.

Przed upływem pierwszych piętnastu minut Senstad zdecydował się na zmianę taktyki, wprowadzając system 7:6 na dwa koła. Modyfikacja nie przyniosła jednak oczekiwanego efektu. Polki raziły nieskutecznością nawet w dobrych okazjach, a każdy błąd – a w samej pierwszej połowie popełniły ich jedenaście – był bezlitośnie wykorzystywany przez Rumunki w szybkich atakach lub akcjach jeden na jeden.

Ciuca murrem w bramce

Ogromną przeszkodą dla polskich szczypiornistek okazała się bramkarka Diana Cristiana Ciuca, której później przyznano nagrodę MVP meczu. Tymczasem po stronie gospodarzy aż osiem zawodniczek z Rumunii zdołało wpisać się na listę strzelczyń przed przerwą. Najbardziej rozczarowały najbardziej doświadczone Polki – kapitan Monika Kobylińska i Balsam, które łącznie oddały pięć rzutów bez zdobycia bramki.

Historyczny gol Kobylińskiej

Po wznowieniu gry dwa kolejne trafienia, w tym celne uderzenie do opuszczonej bramki autorstwa Aleksandry Rosiak, wzbudziły nieco większe nadzieje wśród polskich kibiców. Kobylińska po zespołowej akcji osiągnęła wyjątkowe osiągnięcie, zdobywając 500. bramkę w reprezentacji, za co po zakończeniu meczu otrzymała pamiątkową koszulkę.

Wkrótce potem strata zmniejszyła się do trzech goli, jednak rywalki nie zwalniały tempa i kontrolowały przebieg spotkania. Szczególnie trudno było zatrzymać Elenę Rosu, klubową koleżankę Darii Michalak z Dunarei Braili.

Debiut Granickiej na dobre

W końcowej fazie meczu bramki padały naprzemiennie, co definitywnie przekreśliło szanse Polek na osiągnięcie korzystnego rezultatu. Pozytywnie zaprezentowała się 23-letnia Joanna Granicka z VfL Oldenburg, która dostała więcej czasu na grę. Dziewiąta najskuteczniejsza zawodniczka Bundesligi zakończyła występ z czterema trafieniami.

Norwegia i Rumunia w Final Four

Biało-Czerwone zakończyły rozgrywki grupowe na trzecim miejscu bez awansu do wrześniowego turnieju finałowego. W równolegle rozegranym spotkaniu Norweżki rozbiły Słowaczki 38:19 (20:5). Z tej samej grupy co Polska awansowały Norwegia i Rumunia, natomiast z drugiej puli do Final Four zakwalifikowały się Dania i Węgry, a odpadły Czechy oraz Turcja.

Rozgrywki EHF Euro Cup 2026 towarzyszą kwalifikacjom do tegorocznych mistrzostw Europy. Po raz pierwszy podzielono je na dwie fazy – w pierwszej osiem drużyn rywalizowało w dwóch grupach, a następnie po dwie najlepsze ekipy zagrają we wrześniowym turnieju finałowym. W turnieju wzięły udział zespoły organizatorów Euro oraz medaliści ostatniego czempionatu kontynentu.

Polska - Rumunia 34:38 (15:21)

Polska: Adrianna Płaczek, Paulina Wdowiak - Marcelina Polańska, Joanna Gadzina, Patrycja Noga 2, Monika Kobylińska 3, Aleksandra Rosiak 8, Katarzyna Cygan 4, Magda Balsam 2, Nikola Głębocka, Natalia Pankowska, Joanna Granicka 4, Natalia Nosek 1, Daria Michalak 7, Adrianna Górna 3, Paulina Uścinowicz.

Najwięcej goli dla Rumunii: Elena Rosu 7, Alisia Boiciuc, Lorena Ostase, Sonia Seraficeanu po 6.

Karne minuty: Polska - 2, Rumunia - 14. Sędziowali: Raul Oyarzun, Aritz Zaragueta (obaj Hiszpania).

Źródło: eurosport.tvn24.pl

Masz opinię? Podziel się nią!

Zaloguj się jednym kliknięciem i dołącz do rozmowy

Dyskusje
Zdjęcia
Reakcje
Dołącz do HydePark →

📢 Udostępnij artykuł

Dotknij aby udostępnić

Śledź nas na Facebook!

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami ze świata piłki ręcznej. Dołącz do naszej społeczności!

Dotknij przycisk, aby przejść do naszego profilu na Facebook

Reklama

Reklama

Polecane
Ładowanie...