Biało-Czerwone nie miały czasu na rozpamiętywanie czwartkowej porażki. Już w piątkowy poranek ekipa Arne Senstada wyruszyła w podróż do Trondheim, by przygotować się do sobotniego starcia w Steinkjerhallen w Steinkjer. Z osiemnastoosobowego składu trenującego od niedzieli w Lubinie do Norwegii nie poleciały Barbara Zima oraz WiktoriaRastuch.
Senstad wraca do ojczyzny
Sobotnie spotkanie zapowiada się wyjątkowo z kilku powodów. Norweski szkoleniowiec poprowadzi Polskę przed rodzimą publicznością, co z pewnością będzie dla niego szczególnym przeżyciem. Jeszcze większe emocje może przeżyć kapitanka drużyny – Monika Kobylińska stoi u progu niezwykłego osiągnięcia. Trzy bramki dzielą ją od magicznej granicy 500 goli w reprezentacyjnych barwach. Na debiutanckie trafienie liczy Oliwia Domagalska, a pierwszy występ w narodowych barwach może zaliczyć Oliwia Kuriata.
Poprzedni wyjazd dał nadzieję
Ostatni mecz Polek na norweskich boiskach miał miejsce w 2023 roku podczas towarzyskiego turnieju Posten Cup w Lillehammer. Wówczas Biało-Czerwone postawiły trudne warunki faworytkom, ulegając minimalnie 25:27, co pokazuje, że potrafią nawiązać walkę z najlepszymi.
Recepta na sukces według kadrowiczek
Natalia Janas wskazuje na kluczowe elementy: "Musimy dokładnie przeanalizować pierwsze spotkanie i poprawić pewne rzeczy w defensywie. W ataku powinnyśmy rozgrywać dłuższe akcje, eliminując straty, które dają Norweżkom okazje do błyskawicznych kontr. One również popełniają błędy – jesteśmy gotowe do walki i lecimy z bojowym duchem" – zapewnia skrzydłowa.
Marcelina Polańska podkreśla pozytywne aspekty czwartkowego meczu: "Nasza obrona funkcjonowała naprawdę dobrze, więc mam nadzieję na korzystniejszy wynik. Będziemy walczyć przez pełne sześćdziesiąt minut" – deklaruje rozgrywająca, która już w ubiegłym roku grała na norweskich parkietach w barwach KPR Gminy Kobierzyce.
Paulina Uścinowicz analizuje: "Kluczem jest kontynuacja naszego planu defensywnego oraz minimalizacja błędów w ofensywie. W czwartek grałyśmy zbyt wolno i statycznie w ataku. Jeśli to poprawimy, jestem pozytywnie nastawiona. Zawsze po porażce pojawia się sportowa złość – jak zwykle jedziemy nastawione na walkę".
Początek meczu Norwegia – Polska w sobotę 7 marca o godzinie 18.15 w Steinkjerhallen w Steinkjer.
Źródło: superligakobiet.pl

