Rywalizacja w ramach 12. kolejki EHF Ligi Mistrzów przyniesie nam prawdziwy hit na szczycie europejskiej piłki ręcznej. Mistrzowie Polski sprawdzą swoje siły w pojedynku z jednym z najgroźniejszych zespołów Starego Kontynentu.
Niemiecka machina do zdobywania trofeów
Aktualni wicemistrzowie Niemiec to klub o imponującym dorobku. W gablocie z trofeami dumnie prezentują się trzy puchary za triumfy w Lidze Mistrzów – w tym ten najbardziej świeży, z poprzedniego sezonu. Do tego dochodzą trzy tytuły mistrza Niemiec, trzy krajowe puchary DHB-Pokal oraz trzy zwycięstwa w prestiżowym turnieju IHF Superglobe. Bennet Wiegert stworzył w Magdeburgu drużynę, która wręcz terroryzuje rywali zarówno w Europie, jak i na krajowym podwórku.
W składzie gości nie brakuje światowej klasy zawodników. Sergey Hernandez, Matej Mandić, Nikola Portner, Oscar Bergendahl, Felix Claar, Gisli Kristiajnsson, Omar Ingi Magnusson, Mattihias Musche czy Magnus Saugstrup – to nazwiska, które budzą respekt na każdym parkiecie kontynentu.
Perfekcyjna passa w Lidze Mistrzów
Aktualna forma niemieckiego giganta zapiera dech w piersiach. Magdeburczycy jako jedyna drużyna w rozgrywkach pozostają niepokonani, legitymując się kompletem jedenastu zwycięstw. Z dorobkiem 22 punktów pewnie przewodzą grupie B, nie dając najmniejszych szans swoim przeciwnikom.
Liczby mówią same za siebie – 373 zdobyte bramki przy imponującej skuteczności wynoszącej 72,7 procent to jeden z najlepszych wyników ofensywnych w całej Lidze Mistrzów. Niemiecki zespół prowadzi również w klasyfikacji wykorzystanych "siódemek".
Największym zagrożeniem w ofensywie gości jest rozgrywający Omar Ingi Magnusson. Islandczyk trafił już 70 razy, a przy rzutach karnych nie zna litości – nikt w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów nie wykonuje ich skuteczniej.
Dominacja również w Bundeslidze
Forma ekipy Wiegerta nie ogranicza się wyłącznie do europejskich parkietów. W krajowych rozgrywkach SC Magdeburg również dyktuje warunki, okupując fotel lidera z 40 punktami na koncie. Bilans dziewiętnastu zwycięstw, dwóch remisów i zaledwie jednej porażki – poniesionej z THW Kiel – dowodzi, że niemiecki gigant znajduje się w szczytowej dyspozycji.
Czwartkowe spotkanie w Płocku będzie więc prawdziwym testem dla gospodarzy, którzy zmierzą się z zespołem grającym niemal bezbłędną piłkę ręczną w tym sezonie.
Źródło: orlen-superliga.pl

