Reklama
Liga Centralna Mężczyzn

Płocczanie pokonali Sporting, ale to za mało do awansu w Lidze Mistrzów

Autor: Maciej Musiołek8 wyświetleń
Płocczanie pokonali Sporting, ale to za mało do awansu w Lidze Mistrzów

Orlen Wisła Płock wygrała rewanżowy mecz 1/8 finału Ligi Mistrzów ze Sportingiem Lizbona 28:27, jednak po porażce 29:33 w pierwszym spotkaniu to portugalski zespół awansował do ćwierćfinału. Płocczanie mimo efektownej pogoni i siedmiu goli z rzędu w pierwszej połowie nie zdołali odrobić wysokiej straty z Lizbony.

Reklama

Reklama

Dla Orlenu Wisły Płock był to najlepszy wynik w fazie grupowej w historii klubu. Polski zespół zakończył rywalizację na trzecim miejscu, wyprzedzając Sporting, który zajął szóstą pozycję. Dlatego porażka nafciarzy 29:33 w pierwszym meczu w Lizbonie została odebrana jako pewna niespodzianka.

Trener Xavier Sabate po pierwszym spotkaniu nie krył rozczarowania, uznając je za jeden z najsłabszych występów drużyny w tej edycji rozgrywek. Szkoleniowiec zapowiadał, że rewanż będzie prawdziwą bitwą o wszystko.

Kiepski początek gospodarzy

Czwartkowe spotkanie rozpoczęło się dla płockiego zespołu niekorzystnie. Zamiast zdecydowanej ofensywy, Wisła powtarzała błędy z pierwszego meczu. Po kilku minutach świecił wynik 0:3, a po kilkunastu 6:10. Portugalczycy kontrolowali przebieg dwumeczu.

Siedem bramek z rzędu i odrobiona połowa strat

W pewnym momencie sytuacja diametralnie się zmieniła. Goście przestali trafiać do bramki, podczas gdy gospodarze rozpoczęli skuteczną ofensywę. Siergiej Kosorotow, Gergo Fazekas i Przemysław Krajewski prowadzili swoją drużynę do remisu 10:10, a następnie do wyjścia na prowadzenie.

Nafciarze zdobyli siedem kolejnych trafień. Sporting przerwał dziesięciominutową passę bez gola tuż przed przerwą, redukując straty do 11:13. Po pierwszej połowie płocczanie zdołali odrobić połowę straty z Lizbony.

Druga połowa i powrót Portugalczyków

Zaraz po wznowieniu gry gospodarze powiększyli przewagę, ale Sporting szybko przypomniał o swoich możliwościach. Po niespełna dziewięciu minutach Salvador Salvador wyprowadził gości na prowadzenie 16:15.

Wisła nie pozwoliła rywalom na większą przewagę i sama przejęła inicjatywę, utrzymując się przed Portugalczykami. Brakowało jednak serii trafień pozwalającej na bezpieczne, kilkubramkowe prowadzenie.

Osłabienie nie przeszkodziło gościom

Sporting potrafił wybijać polski zespół z rytmu nawet grając w osłabieniu po czerwonej kartce. Goście odpowiadali trafieniami Salvadora, Francisco Costy i Martima Costy.

Dwie minuty przed końcem, po niewykorzystanej okazji Wisły, hala zamarła w ciszy. Minimalne prowadzenie 27:26 w kontekście całego dwumeczu nie dawało nadziei na awans. Finalnie płocczanie wygrali 28:27, ale zwycięstwo to okazało się niewystarczające. To Sporting Lizbona awansował do ćwierćfinału Ligi Mistrzów.

Źródło: eurosport.tvn24.pl

Masz opinię? Podziel się nią!

Zaloguj się jednym kliknięciem i dołącz do rozmowy

Dyskusje
Zdjęcia
Reakcje
Dołącz do HydePark →

📢 Udostępnij artykuł

Dotknij aby udostępnić

Śledź nas na Facebook!

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami ze świata piłki ręcznej. Dołącz do naszej społeczności!

Dotknij przycisk, aby przejść do naszego profilu na Facebook

Reklama

Polecane
Ładowanie...