Reklama
Puchar Polski Kobiet

Piotrkowianki w ćwierćfinale Pucharu Polski po dramatycznym finale

Autor: Maciej Musiołek24 wyświetleń
Piotrkowianki w ćwierćfinale Pucharu Polski po dramatycznym finale

KRASOŃ MKS Piotrcovia awansowała do ćwierćfinału Pucharu Polski w piłce ręcznej kobiet po niezwykle emocjonującym pojedynku z Sośnicą Gliwice. Spotkanie 1/8 finału zakończyło się remisem 25:25, a o losach awansu zadecydowały rzuty karne, w których kluczową rolę odegrała bramkarka Antonina Cieślak, broniąc dwa rzuty.

Reklama

Trudny początek dla gospodyń

We wtorkowym meczu podopieczne trenera Horatiu Pasci musiały zmierzyć się z wymagającą rywalką z Gliwic. Pucharową rywalizację otworzyła celnym rzutem karnym Karolina Mokrzka, była już zawodniczka drużyny z Piotrkowa. Gospodarnie szybko odpowiedziały trafieniem Oliwii Domagalskiej, a następnie Daria Grobelna wykorzystała szybką akcję kontrataku. Szczypiornistki z Piotrkowa dzięki solidnej grze defensywnej oraz skuteczności w ofensywie zyskały trzybramkową przewagę, lecz zespół z Gliwic zdołał wyrównać, a Gabija Pilikauskaite ustaliła wynik na 4:4.

Po kolejnym karnym Mokrzki to Sośnica wyszła na prowadzenie 5:6, a w szesnastej minucie przewaga gości wynosiła już dwie bramki (6:8). Szkoleniowiec Pasca intensywnie rotował składem i emocjonalnie reagował na decyzje arbitrów, co zaowocowało otrzymaniem żółtej kartki. Gliwiczanki utrzymywały niewielką przewagę głównie za sprawą Pilikauskaite, jednak trafienia Patrycji Nogi i Darii Grobelnej pozwoliły Piotrcovii doprowadzić do wyrównania, a kontratak Grobelnej dał prowadzenie 11:10.

Przewaga gospodyń była krótkotrwała – to ponownie rywalki wyszły na prowadzenie. Gabija Pilikauskaite okazała się nie do zatrzymania, zdobywając siedem bramek przy wyniku 13:11 dla swojej drużyny. Do przerwy Sośnica zachowała dwubramkową przewagę, prowadząc 14:12.

Wyrównana druga połowa

Po wznowieniu gry dwa trafienia Katarzyny Kozimur pozwoliły ekipie z Gliwic utrzymać korzystny rezultat. Piotrkowianki odpowiadały szybkimi kontratakami Joanny Gadziny przy stanie 15:17. W 38. minucie dwie bramki Romany Roszak przyniosły remis, co skłoniło trenera gości Michała Kubisztala do wzięcia przerwy. Po jej wykorzystaniu Oliwia Domagalska wyprowadziła gospodarnie na prowadzenie, które po chwili powiększyła Joanna Gadzina. Solidna gra obronna Piotrcovii sprawiała problemy atakowi rywalek, a w 45. minucie to piotrkowianki prowadziły 21:19.

Znakomicie w bramce spisywała się Karolina Sarnecka, a jej koleżanki zwiększały przewagę. Trafienie ze skrzydła Joanny Gadziny ustaliło wynik na 23:19, jednak Sośnica zdołała zmniejszyć dystans. Obie drużyny borykały się z niecelanymi rzutami i niedokładnymi podaniami. Sandra Guziewicz trafieniem przybliżyła gliwiczanki, co zmusiło trenera Pasca do wzięcia przerwy. Na cztery minuty przed końcem wykorzystany rzut karny Oliwii Domagalskiej dał Piotrcovii prowadzenie 24:22.

Dramatyczna końcówka i rozstrzygnięcie w rzutach karnych

Zespół gości wraz ze sztabem szkoleniowym coraz częściej kwestionował werdykty sędziów. Trafiła Guziewicz, a bramka Dominyki Andronik na półtorej minuty przed końcem przyniosła remis 24:24. Arbiterzy wskazali na rzut karny dla Piotrcovii, lecz Maria Wawrzynkowska obroniła rzut Oliwii Domagalskiej. Na pół minuty przed końcowym gwizdkiem Sandra Guziewicz wyprowadził Sośnicę na prowadzenie 25:24, a trener Pasca poprosił o przerwę. Po faulu na Joannie Gadzinie piotrkowianki otrzymały rzut karny, który na wagę remisu wykorzystała Romana Roszak.

W serii rzutów karnych dla Piotrcovii trafiała Romana Roszak, a dla Sośnicy Andronik. Weronika Glosar obroniła próbę Joanny Gadziny, natomiast Maja Tukaj była celna. Skuteczne okazały się Lucyna Sobecka i Sandra Guziewicz. W czwartej próbie trafiła Oliwia Domagalska, a Antonina Cieślak obroniła rzut Mileny Kaczmarek. Po celnych próbach Marceliny Polańskiej i Natalii Dmytrenko był remis 4:4. W dogrywce Antonina Cieślak ponownie obroniła – tym razem rzut Dominyki Andronik, a Romana Roszak celnym trafieniem przypieczętowała awans Piotrcovii do ćwierćfinału, gdzie rywalem będzie zespół z Koszalina.

Nagrodę dla najlepszej zawodniczki spotkania odebrała Joanna Gadzina, która na podium zabrała ze sobą Antoninę Cieślak – bramkarkę, której interwencje miały decydujący wpływ na końcowy wynik meczu.

Źródło: www.piotrkowski24.pl

💬 Dyskutuj na ten temat w naszym #HydePark

Dołącz do rozmowy, podziel się swoją opinią i poznaj innych fanów piłki ręcznej!

Przejdź do HydePark →

📢 Udostępnij artykuł

Dotknij aby udostępnić

Śledź nas na Facebook!

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami ze świata piłki ręcznej. Dołącz do naszej społeczności!

Dotknij przycisk, aby przejść do naszego profilu na Facebook

Polecane
Ładowanie...