Reklama
Superliga Kobiet

Piotrkowianki rozpędziły się w drugiej połowie i rozbiły Sośnicę

Autor: Redakcja16 wyświetleń
Piotrkowianki rozpędziły się w drugiej połowie i rozbiły Sośnicę

KRASOŃ MKS Piotrcovia po wyrównanym pierwszym kwadransie zdominowała Sośnicę Gliwice w sobotnim starciu Superligi. Mimo osłabienia kadrowego - absencji kontuzjowanych Joanny Gadziny i Edyty Byzdry - gospodynie w drugiej połowie rozjechały rywalkę, triumfując ostatecznie różnicą dziewięciu bramek (33:24).

Fuksiarz - legalny bukmacher

Reklama

Reklama

Po bezbramkowym remisie w pucharowym pojedynku wtorkowym, obie drużyny spotkały się ponownie, tym razem w ligowej batalii. Inauguracyjne minuty przyniosły równorzędną wymianę ciosów - po pięciu minutach tablice wyników pokazywały 2:2, a w roli głównej występowały bramkarki. Po stronie piotrkowianek skutecznie operowały na skrzydłach Sara Szczukocka oraz Daria Grobelna.

Gliwiczanki dzięki trafieniom Dominyki Andronik i Natalii Dmytrenko wypracowały sobie przewagę 6:4, którą Milena Kaczmarek po szybkim ataku powiększyła do trzech bramek (8:5). Gospodynie odpowiedziały celnym rzucaniem Romany Roszak i Lucyny Sarneckiej, doprowadzając do wyrównania po trafieniu Oliwii Domagalskiej.

Wyrównana pierwsza odsłona

Piotrcovia nawet w osłabieniu zdołała objąć prowadzenie, a Sośnica przez siedem minut nie potrafiła pokonać Karoliny Sarneckiej oraz defensywy gospodyń. Dopiero po przerwie trener Michał Kubisztal przerwał tę passę - trafiły Katarzyna Kozimur i ponownie Andronik. Mecz nabrał charakteru bramka za bramkę, z niewielkimi przewagami po obu stronach. Patrycja Noga kontrą wypracowała jednobratkową przewagę na trzy minuty przed syreną (13:12), lecz końcówka pierwszej części należała do obu zespołów na przemian - po trafieniu Kingi Strózik dla gości i odpowiedzi Domagalskiej, do szatni udały się ekipy przy remisie 14:14.

Przełom po zmianie stron

Druga połowa początkowo kontynuowała scenariusz pierwszej - po rzucie Gabrieli Haric z dystansu remisowało się 16:16. Grobelna wyprowadził jednak piotrkowianki na prowadzenie, a karny Sobeckiej oraz kolejne trafienia Haric dały gospodynią trójbratkowe prowadzenie (20:17). Kubisztal natychmiast zażądał czasu, ale jego zawodniczki mnożyły niedokładności.

Skuteczne kontry w wykonaniu Nogi i Szczukockiej zwiększyły dystans do pięciu trafień (23:18). Gra przyjezdnych całkowicie się posypała, a przewaga gospodyń systematycznie rosła. W 45. minucie po celnym rzucie Marceliny Polańskiej było już 25:19.

Finałowa dominacja

Kolejny czas poprosił szkoleniowiec Sośnicy, szukając recepty na kryzys zespołu. Piotrkowianki grały jednak ze spokojem i precyzją. Dziesięć minut przed końcową syreną Szczukocka ustaliła wynik na 27:21. Gabija Pilikauskaite próbowała jeszcze pobudzić gości do walki, ale dystans był już nie do odrobienia, a Karolina Sarnecka prezentowała świetną formę między słupkami.

W końcówce nie do powstrzymania okazała się Sara Szczukocka, której kolejne trafienia dały piotrkowiankom komfortową przewagę ośmiu bramek (31:23). Paulina Masna przypieczętowała pewne zwycięstwo gospodyn, które zakończyło się rezultatem 33:24.

KRASOŃ MKS Piotrcovia - Sośnica Gliwice 33:24 (14:14)

Bramki:
Piotrcovia: Haric 6, Szczukocka 6, Sobecka 4, Domagalska 4, Grobelna 3, Polańska 3, Noga 3, Roszak 2, Pankowska 1, Masna 1
Sośnica: Pilikauskaite 6, Dmytrenko 6, Andronik 4, Kozimur 3, Strózik 2, Leśniak 1, Mokrzka 1, Kaczmarek 1

Źródło: superligakobiet.pl

💬 Dyskutuj na ten temat w naszym #HydePark

Dołącz do rozmowy, podziel się swoją opinią i poznaj innych fanów piłki ręcznej!

Przejdź do HydePark →

📢 Udostępnij artykuł

Dotknij aby udostępnić

Śledź nas na Facebook!

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami ze świata piłki ręcznej. Dołącz do naszej społeczności!

Dotknij przycisk, aby przejść do naszego profilu na Facebook

Fuksiarz - legalny bukmacher

Reklama

Polecane
Ładowanie...