Po bezbramkowym remisie w pucharowym pojedynku wtorkowym, obie drużyny spotkały się ponownie, tym razem w ligowej batalii. Inauguracyjne minuty przyniosły równorzędną wymianę ciosów - po pięciu minutach tablice wyników pokazywały 2:2, a w roli głównej występowały bramkarki. Po stronie piotrkowianek skutecznie operowały na skrzydłach Sara Szczukocka oraz Daria Grobelna.
Gliwiczanki dzięki trafieniom Dominyki Andronik i Natalii Dmytrenko wypracowały sobie przewagę 6:4, którą Milena Kaczmarek po szybkim ataku powiększyła do trzech bramek (8:5). Gospodynie odpowiedziały celnym rzucaniem Romany Roszak i Lucyny Sarneckiej, doprowadzając do wyrównania po trafieniu Oliwii Domagalskiej.
Wyrównana pierwsza odsłona
Piotrcovia nawet w osłabieniu zdołała objąć prowadzenie, a Sośnica przez siedem minut nie potrafiła pokonać Karoliny Sarneckiej oraz defensywy gospodyń. Dopiero po przerwie trener Michał Kubisztal przerwał tę passę - trafiły Katarzyna Kozimur i ponownie Andronik. Mecz nabrał charakteru bramka za bramkę, z niewielkimi przewagami po obu stronach. Patrycja Noga kontrą wypracowała jednobratkową przewagę na trzy minuty przed syreną (13:12), lecz końcówka pierwszej części należała do obu zespołów na przemian - po trafieniu Kingi Strózik dla gości i odpowiedzi Domagalskiej, do szatni udały się ekipy przy remisie 14:14.
Przełom po zmianie stron
Druga połowa początkowo kontynuowała scenariusz pierwszej - po rzucie Gabrieli Haric z dystansu remisowało się 16:16. Grobelna wyprowadził jednak piotrkowianki na prowadzenie, a karny Sobeckiej oraz kolejne trafienia Haric dały gospodynią trójbratkowe prowadzenie (20:17). Kubisztal natychmiast zażądał czasu, ale jego zawodniczki mnożyły niedokładności.
Skuteczne kontry w wykonaniu Nogi i Szczukockiej zwiększyły dystans do pięciu trafień (23:18). Gra przyjezdnych całkowicie się posypała, a przewaga gospodyń systematycznie rosła. W 45. minucie po celnym rzucie Marceliny Polańskiej było już 25:19.
Finałowa dominacja
Kolejny czas poprosił szkoleniowiec Sośnicy, szukając recepty na kryzys zespołu. Piotrkowianki grały jednak ze spokojem i precyzją. Dziesięć minut przed końcową syreną Szczukocka ustaliła wynik na 27:21. Gabija Pilikauskaite próbowała jeszcze pobudzić gości do walki, ale dystans był już nie do odrobienia, a Karolina Sarnecka prezentowała świetną formę między słupkami.
W końcówce nie do powstrzymania okazała się Sara Szczukocka, której kolejne trafienia dały piotrkowiankom komfortową przewagę ośmiu bramek (31:23). Paulina Masna przypieczętowała pewne zwycięstwo gospodyn, które zakończyło się rezultatem 33:24.
KRASOŃ MKS Piotrcovia - Sośnica Gliwice 33:24 (14:14)
Bramki:
Piotrcovia: Haric 6, Szczukocka 6, Sobecka 4, Domagalska 4, Grobelna 3, Polańska 3, Noga 3, Roszak 2, Pankowska 1, Masna 1
Sośnica: Pilikauskaite 6, Dmytrenko 6, Andronik 4, Kozimur 3, Strózik 2, Leśniak 1, Mokrzka 1, Kaczmarek 1
Źródło: superligakobiet.pl

