We wtorek 14 lipca, tuż przed południem, przeprowadzono losowanie pucharowych rozgrywek na szczeblu europejskim. W ceremonii wzięły udział aż trzy kluby reprezentujące ORLEN Superligę, a wynikilosowania wywołały spore poruszenie w polskim środowisku piłki ręcznej.
Derby Polski w Lidze Europejskiej - jedna drużyna odpadnie
Najbardziej zaskakującym rozstrzygnięciem okazało się zestawienie dwóch polskich zespołów już na etapie drugiej rundy kwalifikacji do EHF Ligi Europejskiej. KRASOŃ MKS Piotrcovia oraz PGE MKS El-Volt Lublin skrzyżują szable w dwumeczu, który wyłoni tylko jednego triumfatora. To efekt braku protekcji krajowej w tych rozgrywkach - w przeciwieństwie do Pucharu Europy, gdzie od sezonu 2026/2027 zespoły z tego samego kraju nie mogą trafić na siebie we wczesnych fazach rywalizacji, w Lidze Europejskiej takie starcia są nadal możliwe.
Choć wicemistrzynie kraju z Lublina uchodzą za faworytki tego dwumeczu, trzeba pamiętać, że piotrkowianki w poprzednim sezonie potrafiły pokonać ekipę z nad Bystrzycą. Brązowe medalistki mistrzostw Polski mają więc argumenty, by wierzyć w sprawienie niespodzianki i awans do trzeciej, decydującej rundy kwalifikacji.
Galiczanka z wyzwaniem w Kownie
Ukraiński przedstawiciel polskiej ligi, Galiczanka, zmierzy się natomiast w 1/32 finału EHF Pucharu Europy z litewskim Zalgiriem Kaunas. Dla niewtajemniczonych warto dodać ciekawostkę lingwistyczną - litewska nazwa „Zalgiris" to w polskim tłumaczeniu „Grunwald", więc mówimy o Grunwaldzie Kowno.
Perspektywy awansu wyglądają dla ukraińskiej drużyny całkiem obiecująco. Zalgiris nie może pochwalić się ani jednym wygranym dwumeczem w historii występów w EHF Pucharze Europy. Ostatni sukces na trzecim poziomie europejskiej rywalizacji litewski klub zanotował jeszcze w poprzednich rozgrywkach - EHF Pucharze Wyzwania (znanym też jako Challenge Cup) - i to już dawno temu, bo w listopadzie 2019 roku.
Źródło: superligakobiet.pl





