Początek pojedynku w Elblągu nie wskazywał na łatwą przeprawę dla żadnej ze stron. Przez pierwsze dziesięć minut zespoły prezentowały wyrównany poziom, wymieniając się ciosami do momentu, gdy na tablicy widniał wynik 6:6. Po stronie gospodyń wyróżniała się Aleksandra Zych z trzema trafieniami, natomiast dla gości dwukrotnie – w tym raz z karnego – celowała Romana Roszak.
Elblążanki wykorzystały następnie grę w przewadze liczebnej i dzięki kolejnym akcjom zakończonym przez Zych oraz bramce karnej Joanny Kozłowskiej wypracowały sobie komfortową przewagę. W 16. minucie, po celnych rzutach Pahrabitskajej i ponownie Zych, Start prowadził już 10:6. Pierwszą odpowiedzią przyjezdnych była bramka Joanny Gadziny, która przełamała kilkuminutową niemoc ofensywną.
Remontada przed przerwą
Choć sędziowie ukarali dwuminutową karą Patrycję Nogę, Piotrcovia w osłabieniu zagrała zaskakująco skutecznie. Dwukrotnie do siatki trafiła Joanna Gadzina, redukując stratę do dwóch goli. Gospodynie odpowiedziały własnymi akcjami, a po karnym Kozłowskiej ich przewaga wynosiła 14:11.
Od wyniku 15:12 rozpoczęła się prawdziwa rewelacja w wykonaniu gości z Piotrkowa Trybunalskiego. W ostatnich pięciu minutach pierwszej połowy dosłownie rozjechały obronę Startu. Nie do powstrzymania okazała się Oliwia Domagalska, wsparły ją Gadzina i Natalia Pankowska, doprowadzając do remisu 15:15. Klaudia Grabińska przywróciła wprawdzie prowadzenie Elblążankom, ale koncert gości trwał nadal. Bramka Edyty Byzdry oraz dwa kolejne trafienia Domagalskiej sprawiły, że do szatni zespoły schodziły przy prowadzeniu KRASOŃ MKS 18:16.
Wyrównana batalia po przerwie
Po wznowieniu gry podopieczne Horatiu Pasci utrzymywały dwubramkową przewagę. Punktowały Romana Roszak, Edyta Byzdra oraz Daria Grobelna, po stronie gospodyń odpowiadały Maria Szczepaniak i Oliwia Szczepanek. Start poprawił jednak grę obronną i dzięki skuteczności duetu Szczepaniak-Szczepanek doprowadził do wyrównania 22:22.
Piotrkowianki musiały przez dłuższy fragment radzić sobie w osłabieniu, co wykorzystała rozpędzona Maria Szczepaniak. W 45. minucie ponownie był remis – 24:24. Wyrównane tempo utrzymywało się do stanu 26:26, po czym Zych i Szczepanek dały Startowi dwubramkowe prowadzenie 28:26 na dziesięć minut przed końcowym gwizdkiem.
Nerwy do ostatniej sekundy
Przyjezdne nie zamierzały jednak oddać meczu bez walki. Celne rzuty Romany Roszak i Sary Szczukockiej doprowadziły do remisu na cztery minuty przed końcem, a fantastyczna akcja Patrycji Nogi wyprowadzała gości na prowadzenie. W 58. minucie Lucyna Sobecka wykorzystała rzut karny na 31:30, a minutę później Roszak powiększyła przewagę.
Emocje osiągnęły punkt kulminacyjny, gdy obie drużyny straciły po zawodniczce – wykluczenia otrzymały Roszak i Aleksandra Zych. Trenerka gospodyń Magdalena Stanulewicz wzięła czas. Na 32 sekundy przed końcem Zofia Chwojnicka zdobyła bramkę dla Startu, zmuszając teraz do przerwy Horatiu Pascę. W ostatnich momentach Piotrcovia zachowała zimną krew – choć rzut Sobeckiej został obroniony, drużyna nie oddała piłki i utrzymała jednobramkowe zwycięstwo 32:31.
Energa Start Elbląg – KRASOŃ MKS Piotrcovia 31:32 (16:18)
Start: Ciąćka, Suliga – Zych (6), Kozłowska (5), Szczepaniak (5), Szczepanek (4), Pahrabitskaya (4), Masalova (2), Chwojnicka (2), Wicik (1), Grabińska (1), Tarczyluk (1), Kuźmińska, Peplińska
Piotrcovia: Sarnecka, Cieślak – Byzdra (6), Roszak (6), Gadzina (5), Domagalska (4), Szczukocka (3), Sobecka (2), Pankowska (2), Noga (2), Grobelna (1), Polańska (1), Haric, Masna
Źródło: superligakobiet.pl
