Zawodniczki z Piotrkowa Trybunalskiego nie zamierzają tanio sprzedać skóry. Przed kluczowym starciem głos zabrała rozgrywająca Marcelina Polańska, która nie ukrywa wagi nadchodzącego spotkania.
- Ten mecz ma dla nas ogromne znaczenie. Wprawdzie grałyśmy już ze Startem w tym sezonie, ale teraz stawka jest zupełnie inna - nie chodzi o ligowe punkty, tylko o miejsce w finale Pucharu Polski - podkreśla zawodniczka Piotrcovii. Rozgrywająca zwraca uwagę na trudności związane z grą na wyjeździe: - Granie w Elblągu to prawdziwe wyzwanie, przekonałyśmy się o tym w styczniowym meczu ligowym, który udało nam się wygrać zaledwie jedną bramką.
Kibiców nie zabraknie, determinacji tym bardziej
Polańska apeluje również o wsparcie ze strony fanów, którzy słyną z wierności swojej drużynie. - Bardzo liczę na naszych kibiców, którzy zawsze przyjeżdżają tłumnie na nasze mecze. My ze swojej strony damy absolutnie wszystko, zostawimy na parkiecie całe serce. Zapewniam, że emocji i walki nie zabraknie - zapowiada rozgrywająca.
Również bramkarka Karolina Sarnecka zdaje sobie sprawę z rangi pojedynku. - Wszystko rozstrzygnie się w tym pierwszym meczu. Jeden występ dzieli nas od finału, ale dokładnie to samo mogą powiedzieć nasze rywalki. Start spokojnie utrzymał się w lidze, uniknął baraży, ale w pucharowym starciu wyjdą z podwójną determinacją, chcąc zagrać w finale - analizuje golkiperka.
Forma fizyczna nie stanowi problemu
W przypadku zwycięstwa w sobotę, podopieczne trenera będą musiały już następnego dnia rozegrać finałowe starcie. Sarnecka uspokaja jednak, że zespół jest gotowy na taki scenariusz.
- Fizycznie jesteśmy świetnie przygotowane. Oczywiście pod koniec sezonu w każdej drużynie pojawia się pewne zmęczenie, ale nasza motywacja pozostaje na najwyższym poziomie. Teraz myślimy wyłącznie o pierwszym meczu - Start musimy pokonać, dopiero później będziemy zastanawiać się nad finałem - wyjaśnia bramkarka.
Dla Sarneckiej ewentualny triumf miałby szczególne znaczenie: - Mam nadzieję, że to będzie nasz pierwszy finał w historii. Po zdobyciu brązowego medalu ORLEN Superligi, sięgnięcie po Puchar Polski byłoby fantastycznym ukoronowaniem całego sezonu.
Historyczny kontekst rozgrywek
Warto przypomnieć, że w ubiegłorocznym finale KGHM Zagłębie Lubin triumfowało nad PGE MKS El-Volt Lublin 28:24, a nagrodę dla MVP otrzymała Kinga Jakubowska. Miedziowe zdominowały ostatnie lata tych rozgrywek, zwyciężając w siedmiu z dziewięciu ostatnich edycji, w tym w trzech poprzednich z rzędu.
PGE MKS El-Volt Lublin wciąż pozostaje absolutnym rekordzistą jeśli chodzi o liczbę triumfów w Pucharze Polski i będzie miało szansę sięgnąć po dwunasty tytuł. Jeżeli jednak ponownie najlepsze okaże się Zagłębie, oba kluby zrównają się na szczycie historycznej klasyfikacji z jedenastoma trofeami.
Gospodynie turnieju z Elbląga marzą o nawiązaniu do sukcesu sprzed lat i zdobyciu czwartego Pucharu w dziejach klubu - ostatni raz triumfowały w 1999 roku. Dla piotrkowskiej ekipy ewentualne zwycięstwo w całym turnieju byłoby natomiast historycznym, pierwszym takim osiągnięciem.
Początek sobotniej rywalizacji między Krasoń MKS Piotrcovia a Energą Start Elbląg o godzinie 18:00. Mecz pokaże Polsat Sport 1.
Źródło: superligakobiet.pl





