Ekipa z Ohridu, obecnie trzecia w macedońskiej ekstraklasie, rozegrała kapitalny mecz na parkiecie greckiego mistrza. Zwłaszcza w pierwszej połowie goście spisywali się znakomicie, schodząc na przerwę z pięciobramkowym prowadzeniem 15:10.
Szczególnie owocny dla zespołu z Macedonii Północnej okazał się fragment gry między 21. a 27. minutą. Wówczas Ohrid strzelił cztery gole z rzędu bez odpowiedzi, odsuwając się na dystans 14:8. Za tą serią stał przede wszystkim świetnie dysponowany Kristijan Pilipović, który wielokrotnie ratował swój zespół w kluczowych momentach.
W drugiej połowie Olympiakos próbował odrabiać straty, ale bez większego skutku. Grecy nie byli w stanie zbliżyć się na mniej niż trzy bramki. W końcówce meczu błysnął Ante Ivanković, który zakończył spotkanie z siedmioma trafieniami na koncie. Tyle samo bramek zdobył dla Ohridu środkowy rozgrywający Liapis. To właśnie ta dwójka przesądziła o tym, że macedońska drużyna przywiozła z Aten bardzo komfortową przewagę przed rewanżem za tydzień.
Po stronie gospodarzy na wyróżnienie zasłużył lewoskrzydłowy Savas Savas, który uzbierał aż 14 trafień, ale nie wystarczyło to do uratowania Olympiakosu przed wysoką porażką.
Zwycięzca dwumeczu zmierzy się w półfinale Pucharu EHF z lepszą drużyną z pary Celje Pivovarna Laško - Buzau.
Składy:
OLYMPIAKOS SFP: Valerio, Escalona, Koun 1, Vida 1, Tzimpoulas, Papazoglou 1, Papantonopoulos, Canete 4, Kandylas, Tsanaxidis, Ivić, Sourgiel, Manthos, Passias 4, Michailidis 1, Savvas 14.
GRK OHRID: Borozan 2, Strimljan 4, Ojleski 1, Jagurinovski 1, Ivanković 7, Kukulovski, Risteski, Taseski, Rey Morales 1, Savrevski, Liapis 7, Blazevski, Petrić 1, Đukić 3, Pilipović 16 obron, Pribetić 4.
Źródło: balkan-handball.com
