Nedim Remili (Francja)
Być może przesadą byłoby twierdzenie, że Remili dźwiga Veszprém na swoich barkach - węgierski klub dysponuje przecież całą plejadą gwiazd. Niemniej jednak Francuz jest bez wątpienia najważniejszym zawodnikiem tej drużyny. W reprezentacji dominuje na pozycji rozgrywającego od kilku lat. To absolutnie niewiarygodny zawodnik.
Felix Claar (Szwecja)
Szwedzki rozgrywający jesienią nie dominował w Magdeburgu w takim stopniu jak wcześniej. Czy to powód do obaw? Absolutnie nie. Duża część uwagi była skierowana na Islandczyków w składzie, a sam Claar często grywał na pozycji lewego rozgrywającego. Mimo to sukcesywnie odzyskuje optymalną formę.
Gisli Kristjansson (Islandia)
Jeśli chodzi o pozycję rozgrywającego w Magdeburgu, to właśnie Kristjansson jest główną postacią. Jesienią prezentował się rewelacyjnie i nadal pozostaje jednym z najlepszych na świecie na tej pozycji. Szybki, kreatywny, odważny i niezwykle istotny dla Islandii w nadchodzących mistrzostwach Europy.
Aymeric Minne (Francja)
Francja może pochwalić się nie jednym, ale dwoma rozgrywającymi światowej klasy, a być może nawet trzema, jeśli wliczymy Melvyna Richardsona. Rozwój Aymeric'a Minne'a w ostatnich latach był niezwykły. Jeśli utrzyma się bez kontuzji podczas Euro, może zrobić większe wrażenie niż kiedykolwiek wcześniej na wielkim turnieju.
Juri Knorr (Niemcy)
Knorra niemal już skreślono. Zbyt indywidualny, zbyt niedbały, brak pewności siebie - to zarzuty, które mu stawiano. Potem przyszła wspaniała jesień w duńskim Aalborgu. Teraz wygląda na to, że Knorr nie tylko odzyskał dawną formę, ale wręcz postawił kolejny krok naprzód i gra ze znacznie większą dojrzałością. To będzie miało ogromne znaczenie dla reprezentacji Niemiec.
Źródło: handbollskanalen.se
