W inauguracyjnym meczu grupy F Biało-Czerwone pokonały Chiny wynikiem 36:20, podczas gdy Tunezja wysoko przegrała z Francją 18:43. Z każdej grupy do kolejnej fazy awansuje po trzy najlepsze drużyny.
W drużynie Tunezji wyróżnia się środkowa rozgrywająca Fadwa Aouij, która zdobyła pięć bramek, oraz obrotowa Mouna Jlezi, autorka trzech trafień. Fadwę Aouij łatwo rozpoznać na boisku dzięki tradycyjnemu muzułmańskiemu hidżabowi. Wszystkie zawodniczki tunezyjskie grają w klubach z własnego kraju, a ich trenerem od kwietnia jest Francuz Pablo Morel, wcześniej pracujący w czołowych francuskich klubach Brest Bretagne Handball i Issy Paris, a także jako asystent reprezentacji męskiej Gabonu.
Skrzydłowa polskiej drużyny, Daria Michalak, oceniła Tunezję jako rywala silniejszego fizycznie niż Chiny, porównując ją do zespołu z Senegalu, z którym Polska niedawno zremisowała 27:27 na turnieju w Chorwacji. Zwróciła uwagę na konieczność poprawy obrony i skuteczności, a także na potrzebę dyktowania warunków gry od samego początku spotkania.
Dotychczasowe pięć spotkań pomiędzy Polską a Tunezją zakończyło się zwycięstwami Polek, w tym jedno o stawkę – podczas Mistrzostw Świata w 2007 roku, gdy Polska wygrała 26:23. Ostatni pojedynek, rozegrany w 2014 roku na turnieju w Maladze, zakończył się wynikiem 30:11 na korzyść Polski. Bilans bramek w tych meczach to 152-100 dla Biało-Czerwonych.
Kapitan reprezentacji Polski, Monika Kobylińska, podkreśliła, że Tunezja rzadziej gra w Europie, co utrudnia ocenę jej stylu, ale to Polska jest faworytem tego spotkania i powinna skoncentrować się na własnej grze, by odnieść zwycięstwo.
Reprezentacja Tunezji uczestniczy w mistrzostwach świata po raz jedenasty. Najwyższe miejsce, 12., zajęła podczas debiutu w 1975 roku, kiedy turniej odbywał się w NRD i brało w nim udział 12 drużyn. Wówczas Tunezja przegrała wszystkie sześć meczów. Lepszy rezultat osiągnęła w 2009 roku, kończąc rywalizację na 14. pozycji po przejściu rundy wstępnej.
Mecz drugiej kolejki grupy F pomiędzy Polską a Tunezją zaplanowano na niedzielę, 30 listopada, z rozpoczęciem o godzinie 15:30 w 's-Hertogenbosch w Holandii. W trakcie tego spotkania Magda Balsam, która zdobyła dziewięć bramek w meczu z Chinami i została uznana za najlepszą zawodniczkę tamtego spotkania, będzie miała szansę na zdobycie swojej 250. bramki dla reprezentacji w 71. występie.
Źródło: eurosport.tvn24.pl
/origin-imgresizer.eurosport.com/2025/11/30/image-1b46fe51-f097-4a1c-a32a-dda8aa243714-85-2560-1440.jpeg)
