Reklama
Superliga

Perfekcyjna seria trwa! Wisła Płock rozbiła Kalisz i ma komplet zwycięstw

Autor: Redakcja43 wyświetleń
Perfekcyjna seria trwa! Wisła Płock rozbiła Kalisz i ma komplet zwycięstw

W wielkanocną sobotę ORLEN Wisła Płock potwierdziła swoją absolutną hegemonię w ORLEN Superlidze. Mistrzowie Polski nie dali najmniejszych szans NETLAND MKS Kalisz, wygrywając pewnie 37:27. To już dwudzieste trzecie zwycięstwo w dwudziestym trzecim meczu sezonu – seria, która zachwyca całą ligę.

Reklama

Reklama

Płocczanie od pierwszego gwizdka narzucili rywalom swoje warunki. Już w pierwszej połowie było widać, że tego dnia goście z Kalisza nie będą w stanie zagrozić liderom rozgrywek. Mistrzowie Polski konsekwentnie budowali przewagę, a każda próba odrobienia strat przez przyjezdnych była skutecznie gaszona przez dobrze zorganizowaną obronę nafciarzy.

Pierwsze trzydzieści minut pod dyktando gospodarzy

Spotkanie rozpoczęło się od bramki Rostysława Polishchuka dla gości, ale to był tylko pozorny sygnał nadziei dla Kalisza. Szybko odpowiedział Zoran Ilić, a w bramce świetnie zaprezentował się Mirko Alilović. Płocczanie stopniowo rozkręcali się – punktowali kolejno Miha Zarabec, Kirył Samoila (dwukrotnie w siódmej minucie), Rostyslav Polishchuk i Krystian Szostak ze skrzydła.

W siódmej minucie na ławkę kar trafił Łukasz Kucharzyk z ekipy gości, co dodatkowo ułatwiło zadanie gospodarzom. Do akcji włączali się Lovro Mihić i ponownie Ilić, a także Sergei Kosorotov, który kilkakrotnie przełamywał obronę Kalisza. Trener przyjezdnych Rafał Kuptel próbował gasić pożar czasem, ale niewiele to dało.

Do przerwy wynik wzrósł na 18:12 dla Wisły. Ostatnią bramkę w pierwszej odsłonie zdobył Ilić, pieczętując solidną przewagę nafciarzy.

Po zmianie stron jeszcze pewniej

Druga połowa to kontynuacja pełnej kontroli płocczan. Goście wprawdzie otworzyli strzelanie – Joel Ribeiro trafił jako pierwszy – ale odpowiedź nie kazała na siebie długo czekać. Jakub Szyszko pokonał Krzysztofa Szczecinę, a kolejne trafienia dołożyli Polishchuk i Kosorotov.

W 35. minucie czerwoną kartkę zobaczył Ribeiro, co jeszcze bardziej ułatwiło zadanie mistrzom. Melvyn Richardson pewnie wykorzystał rzut karny, a następnie show zaczął Rostyslav Polishchuk – ukraiński rozgrywający kaliszan paradoksalnie stał się jednym z najskuteczniejszych strzelców meczu, ale wyłącznie dla swojej drużyny w roli próbującego ratować honor zespołu.

W końcówce spotkania na parkiecie działo się nerwowo. Tomasz Kołodziejczyk otrzymał czerwoną kartkę z gradacji kar w 46. minucie, a później podwójne wykluczenie zobaczył też Polishchuk. Mimo tych perypetii kaliszan, to gospodarze kontrolowali tempo gry.

Szostak i Kosorotov błyszczeli

W barwach Wisły wyróżnili się przede wszystkim Krystian Szostak i Sergei Kosorotov – obaj zdobyli po sześć bramek. Skuteczni byli także Jakub Szyszko (4 trafienia), Kirył Samoila (4), Miha Zarabec (4) oraz Zoran Ilić (4). W ekipie z Kalisza najlepiej spisali się Rostyslav Polishchuk i Joel Ribeiro – obaj po siedem goli.

Końcowy wynik 37:27 mówi sam za siebie. Wisła Płock utrzymała komplet zwycięstw w sezonie, potwierdzając, że w polskiej ekstraklasie piłki ręcznej jest obecnie poza zasięgiem rywali. Dwadzieścia trzy mecze, dwadzieścia trzy wygrane – taka seria robi wrażenie i pokazuje klasę aktualnych mistrzów Polski.

Kary: ORLEN Wisła Płock – 2 minuty, NETLAND MKS Kalisz – 14 minut (plus dwie czerwone kartki).

Źródło: orlen-superliga.pl

Masz opinię? Podziel się nią!

Zaloguj się jednym kliknięciem i dołącz do rozmowy

Dyskusje
Zdjęcia
Reakcje
Dołącz do HydePark →

📢 Udostępnij artykuł

Dotknij aby udostępnić

Śledź nas na Facebook!

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami ze świata piłki ręcznej. Dołącz do naszej społeczności!

Dotknij przycisk, aby przejść do naszego profilu na Facebook

Reklama

Polecane
Ładowanie...