Mimo że plasman w fazie pucharowej Ligi Mistrzów pozostaje dla Eurofarm Pelister jedynie w sferze teorii, macedoński mistrz zaprezentował się znakomicie na trudnym terenie GOG. Mecz zakończył się podziałem punktów 28:28 (11:15), ale przebieg spotkania obfitował w emocje do ostatniej sekundy.
Spotkanie można było podzielić na dwie zupełnie różne połowy. Pierwsza należała do gospodarzy, którzy prowadzili do przerwy 15:11. Po zmianie stron drużyna prowadzona przez Stevče Alušovskiego zaprezentowała się jednak z zupełnie innej strony. Goście systematycznie odrabiali straty, by w 53. minucie objąć prowadzenie 25:24. Od tego momentu kibice oglądali prawdziwą huśtawkę emocji.
Drama w końcówce
Najbardziej dramatyczne chwile rozegrały się w samej końcówce. W ostatniej minucie czerwoną kartkę zobaczył debiutant Nikola Grahovac, co dawało GOG doskonałą okazję do zdobycia zwycięskich bramek. Gospodarze nie wykorzystali jednak przewagi, a Pelister zdołał obronić się w ostatnim ataku.
Duże kontrowersje wzbudziła końcowa akcja meczu. Sędziowie – bracia Konjičanin – skorzystali z systemu VAR, ale ostatecznie zdecydowali się nie dyktować rzutu karnego dla gospodarzy, co wywołało dyskusje.
Bohaterowie spotkania
Po stronie Pelistera wyróżnili się przede wszystkim bramkarz Nikola Mitrevski z 13 obroniami oraz rozgrywający Andre Vidomski, który został bohaterem meczu, zdobywając 7 bramek. Po 6 goli dołożyli Filip Kuzmanovski i wspomniany Nikola Grahovac.
W zespole gospodarzy najskuteczniejszy był Oli Mitun, również z 7 trafieniami. Dla GOG ten punkt praktycznie gwarantuje awans do fazy TOP 12 rozgrywek.
Źródło: balkan-handball.com

