Do rozpoczęcia europejskiego czempionatu pozostały zaledwie dni. Polska reprezentacja już w piątek 16 stycznia o godzinie 20:30 zagra swój inauguracyjny mecz przeciwko Węgrom w szwedzkim Kristianstad. Kolejne starcia w grupie F czekają podopiecznych trenera w sobotę 18 stycznia o 18:00 z Islandią oraz w poniedziałek 20 stycznia, również o 18:00, z reprezentacją Włoch.
Intensywne przygotowania w Cetniewie przyniosły efekty
Paweł Paterek nie ma wątpliwości – kadrowicze wykorzystali zgrupowanie w Cetniewie maksymalnie efektywnie. Rozgrywający podkreśla, że zespół przepracował bardzo intensywny okres, skupiając się zarówno na elementach taktycznych, jak i kondycyjnych. Sprawdzianem formy były dwa pojedynki sparingowe z Serbią, które zakończyły się remisami 33:32 oraz 32:32.
– Szczególnie w pierwszym meczu pokazaliśmy dobrą twarz. Oczywiście pewne aspekty gry wymagają jeszcze szlifowania, ale kierunek jest właściwy – ocenia doświadczony playmaker.
Cel jasny: przebić wynik sprzed dwóch lat
Atmosfera przed turniejem stopniowo zagęszcza się, a zawodnicy coraz bardziej odczuwają wagę nadchodzącego wyzwania. Dla Paterka i jego kolegów z drużyny tegoroczne mistrzostwa to szansa na rehabilitację po nieudanym występie w 2024 roku. Wtedy Polska zakończyła turniej na dalekim, 16. miejscu.
– Wszystko zależy wyłącznie od nas. Grupa jest wymagająca, ale wierzymy w swoje możliwości – zaznacza reprezentant Polski.
Analiza rywali: od najtrudniejszych po najbardziej osiągalnych
Pierwszy przeciwnik, Węgry, to od lat jedna z najmocniejszych ekip w Europie, utrzymująca stabilnie wysoki poziom. Paterek nie ukrywa, że inauguracyjne spotkanie będzie niezwykle trudne, a jego wynik może zaważyć na dalszych losach turnieju dla Polski.
Również Islandia stanowi poważne wyzwanie. Rozgrywający kadry zdaje sobie sprawę, że zdobycie punktów w którymś z tych dwóch pierwszych meczów będzie kluczowe dla utrzymania szans na awans przed ostatnią kolejką.
– Włosi pod względem umiejętności są prawdopodobnie najbliżsi naszemu poziomowi. Mam przeczucie, że właśnie to starcie może zadecydować o tym, kto awansuje dalej – przewiduje doświadczony gracz.
Fundamenty sukcesu: obrona i determinacja
Pytany o najmocniejsze strony polskiej reprezentacji, Paterek wskazuje przede wszystkim na determinację i głód sukcesu. Podkreśla również solidność defensywy, która od lat stanowi fundament gry Biało-Czerwonych. Co istotne, w ostatnim czasie wyraźnie poprawił się również atak zespołu.
– Obrona to nasz znak rozpoznawczy, ale ofensywa zrobiła duży krok do przodu. Jeśli potwierdzimy to na parkietach w Szwecji, możemy liczyć na dobry wynik – kończy z optymizmem rozgrywający reprezentacji.
Wylot polskiej kadry do Kristianstad zaplanowano na środę 14 stycznia. Już w piątek Biało-Czerwoni zmierzą się z pierwszym rywalem w drodze po upragniony awans do fazy pucharowej.
Źródło: orlen-superliga.pl
