Ostrovianie bronią podium
Niedzielne wieczorne starcie pomiędzy Zagłębiem Lubin a Ostrovią Ostrów Wielkopolski miało kluczowe znaczenie dla obu zespołów. Miedziowi, zajmujący ostatnią pozycję w tabeli, desperacko potrzebowali punktów, aby wydostać się z dołu stawki. W swoich szeregach mogli liczyć na takie indywidualności jak Paweł Krupa czy Jan Czuwara. Przyjezdni natomiast, będąc na trzeciej pozycji, dążyli do zbudowania bezpiecznego dystansu nad Wybrzeżem oraz Chrobrym.
Wyrównany początek, potem przewaga gości
Mecz rozpoczął się od bramki Kamila Adamskiego dla drużyny z Wielkopolski, a wyrównanie dla gospodarzy uzyskał Arkadiusz Michalak przy wyniku 1:1. Początkowe fragmenty meczu toczyły się według schematu gol za gol, jednak około dziesiątej minuty nastąpił przełom. Ostrovia zaczęła regularnie zdobywać bramki, podczas gdy rywale popadli w kryzys skuteczności, co przełożyło się na rezultat 10:4. Poważnym problemem miedziowych była nieskuteczność w rzutach karnych – aż trzy razy pomylili się przy siódemkach. Do przerwy zespół gości utrzymywał wysoki poziom gry, choć gospodarze, prowadzeni znakomicie przez Jana Czuwarę, zdołali zmniejszyć stratę. Pierwsza połowa zakończyła się trzybramkowym prowadzeniem Ostrovii 16:13.
Goście kontrolują drugą część spotkania
Po wznowieniu gry przyjezdni prezentowali się jeszcze lepiej. Efektowne trafienia Dzmitry Smolikau oraz kapitalna postawa bramkarza od początku drugiej odsłony umacniały pozycję zespołu z Ostrowa Wielkopolskiego, który prowadził już 19:14. Pomimo wyraźnej różnicy potencjału, gospodarze nie składali broni – byli coraz skuteczniejsi, a szczególnie dobrze radził sobie Mateusz Drozdzelski, co przełożyło się na zbliżenie wyniku do 22:19. Niestety dla Zagłębia, ich lepszy fragment trwał jedynie przez pierwsze piętnaście minut drugiej połowy. Następnie rozpędzona Ostrovia, wspierana świetnymi interwencjami Ligarzewskiego między słupkami, z każdą minutą powiększała przewagę. Na niecałe dziesięć minut przed końcowym gwizdkiem różnica wynosiła już siedem bramek (27:20). Bramkarz Ligarzewski wykonywał ogromną pracę, bez której utrzymanie tak komfortowego wyniku byłoby niemożliwe. Finalnie brązowi medaliści poprzedniego sezonu zwyciężyli pięcioma golami, a miedziowi wciąż pozostają na ostatnim miejscu w ligowej stawce.
MKS Zagłębie Lubin - KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski 23:28 (13:16)
Źródło: www.handballnews.pl

