Koszalin bez kluczowych postaci
Zespół Piłki Ręcznej Koszalin musiał rozegrać spotkanie w wyjątkowo trudnych warunkach kadrowych. Z powodu grypy na parkiecie zabrakło między innymi Hanny Rycharskiej i Beaty Naumczyk, a także podstawowej bramkarki Mai Gomy. Drużyna mogła wystawić zaledwie jedenaście zawodniczek, podczas gdy przeciwniczki z Lublina dysponowały pełnym składem.
Dominacja gości od pierwszych minut
Przewaga liczebna i kadrowa lubelskiej ekipy stała się wyraźna już po piętnastu minutach gry. Przyjezdne bez większych problemów wypracowywały dogodne sytuacje strzeleckie. Szczególnie efektywna okazała się Maria Prieto O'Mullony, która przy stanie 5:12 miała na koncie aż osiem trafień. Hiszpanka celnie realizowała zarówno rzuty karne, jak i próby z szóstego metra na pustą bramkę.
Niewykorzystane szanse gospodarzy
Trener Dmytro Hrebeniuk mógł mieć powody do frustracji, gdyż jego zespół przez ponad minutę działał w podwójnej przewadze. Ten fragment spotkania zakończył się jednak tylko remisem 1:1. Mając na uwadze kwestię kondycji fizycznej, koszalinianki powinny były takie momenty maksymalnie wykorzystać. Do przerwy różnica wyniosła siedem bramek.
Druga połowa bez zmian w scenariuszu
Mimo utrzymującej się przewagi, wicemistrzynie kraju nie mogły jeszcze czuć się pewnie po pierwszych piętnastu minutach drugiej odsłony, gdy bilans tego fragmentu wyniósł 5:5. Zawodniczki z Koszalina skutecznie angażowały obronę rywala, co często prowadziło do fauli czy rzutów karnych. Interesującym szczegółem było to, że każdą "siódemkę" wykonywała inna piłkarka gospodarzy.
Końcówka bez historii
Wkrótce sytuacja stała się oczywista. Drużyna Piłki Ręcznej zaczęła mnożyć niewymuszone pomyłki skutkujące stratami. Wskazówki szkoleniowca nie przynosiły efektu. Na niecałe dziesięć minut przed końcowym gwizdkiem ekipa ze stolicy województwa lubelskiego prowadziła już 28:18, a przy doskonałej postawie Caroline Martins zdołała jeszcze zwiększyć tę różnicę.
Symboliczne trafienie po syrenie
Warto wspomnieć, że po zakończeniu meczu doszło do sytuacji przypominającej niedawne spotkanie z Piotrcovią, gdzie Hanna Rycharska zapewniła zwycięstwo rzutem wolnym po końcowej syrenie. Tym razem analogiczne trafienie zaliczyła Jelena Kneżević, przy czym pomógł jej rykoszet od rąk blokujących przeciwniczek.
Szczegóły meczu
ORLEN Superliga Kobiet, 19. kolejka, runda finałowa:
Piłka Ręczna Koszalin - PGE MKS El-Volt Lublin 19:33 (12:19)
Piłka Ręczna: Klarkowska - Bayrak 1, Jura, Arsenievska 5 (1/1), Żmijewska, Lasek 1, Kovarova 4 (1/1), Nowicka 1, Kneżević 4 (1/1), Furmanets 1, Aydin 2 (1/1). Karne: 4/4. Kary: 10 min.
PGE MKS El-Volt: Martins, Wdowiak - Radosavljević 5, Gliwińska 3, Andruszak, D. Więckowska, Tomczyk, Matuszczyk 1, Przywara 3, M. Więckowska 2, Da Silva Lima, Szynkaruk 2, Prieto Omullony 10 (3/3), Planeta, Rosiak, Górna 7. Karne: 3/3. Kary: 6 min.
Sędziowie: Korda, Strzelczyk.
Źródło: sportowefakty.wp.pl
