Przyzwyczajony do największych imprez ręcznej międzynarodowej areny, Olivier Girault tym razem liczył na przekonanie do siebie wyborców w gminie w departamencie Seine-et-Marne, gdzie dorastał. Na czele własnej listy wyborczej "Vaires Uni", były reprezentant Francji przystąpił do swojej pierwszej kampanii samorządowej z ambicją objęcia władzy w liczącym nieco ponad 13 tysięcy mieszkańców mieście we wschodniej części aglomeracji paryskiej.
Wybory okazały się jednak wyjątkowo zacięte. W głosowaniu, w którym rywalizowało kilka list, ta prowadzona przez byłego reprezentanta zdobyła jedynie nieco ponad 6 procent głosów, zajmując ostatnie miejsce. Prowadzenie w wyścigu objął Daniel Wathlé, który wyprzedził między innymi Yannicka Marquisa i Yohanna Desfoux. Ponieważ żaden z kandydatów nie przekroczył 50 procent poparcia, o ostatecznym rozstrzygnięciu zdecyduje druga tura z udziałem zakwalifikowanych list.
Kampania wyborcza toczyła się w szczególnym kontekście dla byłego kapitana "Trójkolorowych". Olivier Girault, który kierował Krajowym Związkiem Sportu Szkolnego (UNSS) w latach 2020-2023, został bowiem postawiony w stan oskarżenia w sprawie dotyczącej jego zarządzania tą instytucją sportu szkolnego we Francji.
Źródło: handnews.fr

