Decydujący moment nastąpił pewnego niedzielnego wieczoru w Alanyi w Turcji. Gdy ostatni rzut karny Hiszpanów odbił się od piasku, czarno-białe koszulki rzuciły się na Olivera Middella, świętując przełomowe osiągnięcie dla niemieckiej piłki ręcznej plażowej.
Dwa lata po tym, jak zabrakło im złota mistrzostw Europy, i rok po nieudanej walce o medal mistrzostw świata, drużyna prowadzona przez trenera Martena Franke w końcu tego dokonała. Niemcy po raz pierwszy w historii zostali mistrzami Europy w męskiej piłce ręcznej plażowej.
Najlepszy sezon w karierze
Dla Middella rok 2025 był „bez wątpienia" najlepszym w karierze. Oprócz złota w Turcji bramkarz otrzymał tytuł najlepszego golkipera EURO, dotarł do finału mistrzostw Niemiec, zajął czwarte miejsce z klubem na ebt Finals (gdzie także został wybrany najlepszym bramkarzem), a na koniec roku odebrał nagrodę MVP podczas EHF Excellence Awards.
„Cztery nagrody, których nigdy wcześniej nie zdobyłem. To zdecydowanie najbardziej udany i najlepszy sezon plażowy, jaki kiedykolwiek miałem" – powiedział Middell.
Od szczęśliwego przypadku do mistrzostwa Europy
Do piłki ręcznej plażowej Middell trafił przez przypadek. Gdy przeprowadził się z Düsseldorfu do Kolonii, by tam studiować, zmienił też klub. W HSV Bocklemünd poznał braci Zeyen, którzy grali w potędze niemieckiej piłki ręcznej plażowej – 12 Monkeys Köln BHC – i szybko zaprosili go do gry na piasku.
„Byłem naprawdę tym zainteresowany. Jestem dzieckiem lata. Uwielbiam lato. Zawsze spędzałem całe wakacje na plaży w temperaturze 30-40 stopni, więc naturalnie uważam wszystkie sporty plażowe po prostu za fajne" – wyjaśnia golkiper.
Zaledwie kilka lat później Tobias Zeyen i Oliver Middell wspólnie wywalczyli mistrzostwo Europy, a wraz z Sebastianem Zeyenem – kilka tytułów mistrzów Niemiec.
Emocje, instynkt i analiza wideo
Middell to bramkarz z doskonałymi refleksami i świetnym wyczuciem sytuacji. W piłce ręcznej plażowej rzadko mierzy się z normalnymi rzutami – skręcone strzały z rotacją są szczególnie trudne do wyłapania.
„Z powodu blokujących obrońców często widzisz ruch ręki bardzo, bardzo późno. To oznacza, że albo musisz polegać na instynkcie, albo masz znacznie mniej czasu na reakcję" – tłumaczy.
Odkąd zaczął traktować piłkę ręczną plażową poważnie, nie polega wyłącznie na instynkcie. Przygotowuje się, oglądając nagrania przeciwników – zarówno w reprezentacji, jak i w klubie.
„Poziom gry wzrósł ogromnie. Dlatego zawsze przygotowuję się z analizą wideo przed mistrzostwami Niemiec czy ważnymi turniejami międzynarodowymi. Zawsze śmiejemy się trochę, gdy otwieramy naszą prezentację PowerPoint na mistrzostwach, ale to naprawdę działa" – przyznaje.
Siła emocji w zespole
Kluczowym elementem gry Middella i całej reprezentacji są emocje. To aspekt, który rozwijał się przez ostatnie lata.
„Pamiętam mistrzostwa Europy 2021 w Warnie. Graliśmy dobrze, ale czułem, że nie byliśmy naprawdę zaangażowani emocjonalnie. Myślę, że to poprawiało się z każdym turniejem. Teraz regularnie dopingujemy się nawzajem. Pokazując emocje, poprawiasz nie tylko własną grę, ale też wyniki innych, bo dajesz im pewność siebie" – mówi bramkarz.
Po dwunastym miejscu w Warnie zespół zajął drugie, a następnie pierwsze miejsce na kolejnych mistrzostwach Europy. Rozwój emocjonalny miał niewątpliwie ogromny wpływ na wyniki drużyny.
Duch zespołu i głód dalszych sukcesów
Middell docenił też nagrodę za najlepszego bramkarza EURO, mimo że pełnił rolę drugiego golkipera za Moritzem Ebertem.
„Świetnie się dogadujemy zarówno na boisku, jak i poza nim. Oczywiście obaj chcielibyśmy dużo grać. Ale myślę, że każdy z nas zamieniłby swoje obrony na tytuł mistrza Europy. Jeśli kończysz z zerowymi interwencjami, ale zdobywasz złoto, to tak ma być – i obaj będziemy szczęśliwsi" – podkreśla.
Reprezentacja Niemiec to nie tylko świetnie grający zawodnicy, ale też zgrany zespół przyjaciół. „Znamy się od wielu lat i spotykamy każdego lata. Gramy razem wieczorami w Uno, Wizarda, a teraz często w Mario Kart. Myślę, że to też część naszego sukcesu – staliśmy się wspaniałym zespołem, a nasza więź jest bardzo silna" – zdradza Middell.
Mimo sukcesów w 2025 roku bramkarz wciąż jest głodny kolejnych trofeów. „Poczuliśmy smak zwycięstwa i nie chcemy z tego szybko zejść. Nikt z nas nie został jeszcze mistrzem świata. To nasz następny wielki cel. Wspaniale byłoby też zdobyć międzynarod
Źródło: eurohandball.com

