Intensywne widowisko od pierwszego gwizdka
Pojedynek w Kościanie od samego startu przybrał niezwykle dynamiczny charakter. Zarówno gospodarze, jak i goście stawiali na ofensywną taktykę, nie bojąc się ryzyka i unikając nadmiernych kalkulacji. Miejscowy zespół próbował narzucić swoją fizyczną dominację w centrum parkietu, jednak zielonogórzanie skuteczniej wykorzystywali błyskawiczne kontrataki i przejmowali inicjatywę w natarciach. Kibice, którzy wyruszyli w podróż, aby wspierać swoją drużynę, mieli liczne powody do zadowolenia, choć finałowe momenty spotkania wywołały spore napięcie.
Ofensywna uczta i wyrównana rywalizacja
Spotkanie stanowiło prawdziwą próbę wytrzymałości fizycznej oraz siły mentalnej obu zespołów. Defensywy ustępowały miejsca atakom, co zaowocowało prawdziwym festiwalem trafień. Gospodarze nie ustępowali przez całe spotkanie – walczyli agresywnie, zakłócali grę przeciwników i wymuszali improwizowane rozwiązania. Olimp AZS UZ imponował jednak umiejętnością radzenia sobie w tej chaotycznej atmosferze – skuteczne przejścia z defensywy do ofensywy, precyzyjne wykończenia kontratakujących akcji oraz pewne rzuty ze skrzydłowych pozycji zapewniły gościom niewielką, lecz stałą przewagę.
Starcie obfitowało w ostre pojedynki, ale także momenty, gdy o losach akcji decydowała indywidualna precyzja poszczególnych graczy. Fani zebrани na trybunach nie mogli narzekać na brak emocji.
Rozstrzygnięcie w końcowej fazie i postać Mateusza Wiatrzyka
Ostatnie dziesięć minut meczu okazało się kluczowe – bramki padały seria za serią, a prowadzenie wielokrotnie przechodziło z rąk do rąk. W tym gorącym momencie to doświadczenie i opanowanie przyjezdnych przeważyło szalę zwycięstwa. Szczególnie wyróżnił się obrotowy gości, Mateusz Wiatrzyk, który wpisał na swoję konto sześć istotnych trafień i wielokrotnie rozbijał obronną formację rywali. Jego umiejętności w polu bramkowym oraz technika pracy nogami zapewniły Zielonej Górze konkretne punkty w decydujących momentach.
Dla zespołu z Kościana porażka jest szczególnie bolesna, ponieważ MKS Tęcza Folplast walczył do ostatniego gwizdka i zaprezentował wielki charakter – to nie był mecz, w którym gospodarze poddali się bez oporu. Końcowe minuty przyniosły serię dramatycznych wymian i indywidualnych błysków, lecz to goście utrzymali przewagę i doprowadzili do zwycięstwa 38:36.
Psychologiczne znaczenie triumfu
Zwycięstwo ma ogromne znaczenie mentalne dla Olimp AZS UZ – to pierwsze wygranej konfrontacje w obecnym sezonie oraz odreagowanie po dwóch kolejnych porażkach. Dla zielonogórskiego zespołu ten sukces może stać się impulsem do budowania większej pewności przed nadchodzącymi spotkaniami. Lokalni fani, którzy towarzyszyli drużynie na wyjeździe, zakończyli dzień świętowaniem i z nadzieją na dalszy wzrost formy zespołu.
Źródło: portalzielonagora.pl

