Reklama
Reprezentacja

Olejniczak o polskiej reprezentacji: Możemy być czarnym koniem turnieju

Autor: Maciej Musiołek18 wyświetleń
Olejniczak o polskiej reprezentacji: Możemy być czarnym koniem turnieju

Michał Olejniczak, reprezentant Polski i zawodnik Industrii Kielce, po walce z kontuzjami wrócił do pełnej sprawności przed mistrzostwami Europy. Rozgrywający nie ukrywa optymizmu przed turniejem, określając Biało-Czerwonych mianem potencjalnego czarnego konia grupy. Zawodnik zapewnia, że jest gotowy dać z siebie wszystko w każdej roli, jaką powierzy mu selekcjoner.

Reklama

Bieżący sezon okazał się dla reprezentanta Polski wyjątkowo wymagający ze względu na kłopoty zdrowotne. W połowie października doszło do urazu przywodziciela, natomiast 19 listopada podczas wyjazdowego starcia z Aalborgiem nastąpiła kontuzja mięśnia dwugłowego uda.

Zawodnik przyznał, że te zdarzenia były wynikiem czystego przypadku i nie miał na nie wpływu. Podkreślił jednak, że nie były to na tyle poważne dolegliwości, by wymusiły przerwę przekraczającą kilka tygodni. Cieszył się, że pozostawił problemy za sobą i odzyskał pełnię zdrowia, co udowodnił podczas towarzyskich spotkań z Serbią, w których mógł wreszcie zagrać pełne minuty.

Trudny okres bez gry

Piłkarz ręczny Industrii Kielce wyznał, że przymusowa przerwa od boiskowej rywalizacji była dla niego bardzo trudna. Czas spędzony w domu lub na rehabilitacji upływał w tęsknocie za grą, a obserwowanie walczących kolegów, którym nie mógł pomóc, sprawiało mu ból. Spotkania z Serbią przyniosły mu ogromną radość - możliwość powrotu na parkiet, zdobywania bramek i wspierania zespołu. Obecnie wszystko jest w porządku i czuje się bardzo dobrze.

Do treningów wrócił dopiero 2 stycznia podczas zgrupowania kadry narodowej, ponieważ lekarze wcześniej nie wydali zgody na zajęcia z drużyną. Trzy tygodnie przed wyjazdem nad morze otrzymał jedynie pozwolenie na trening motoryczny. Od tego czasu rozpoczął bieganie i ćwiczenia na siłowni. Fizycznie przybył do Cetniewa niemal w pełnej gotowości, choć w początkowych dniach obozu wyraźnie odczuwał grę kontaktową i wszystkie zderzenia z innymi zawodnikami.

Dobra współpraca z selekcjonerem

Prawie 25-letni rozgrywający pochwalił współpracę z selekcjonerem. Ujawnił, że trener Jota Gonzalez preferuje styl gry zbliżony do tego, który jest stosowany w jego klubie. Większych trudności ze zrozumieniem tej taktyki nie mają również piłkarze Wisły Płock, którzy w klubie są prowadzeni przez hiszpańskiego szkoleniowca Xavi Sabate.

Dzięki temu porozumienie mogło zostać osiągnięte szybciej. Podobne założenia proponował im wcześniej trener Patryk Rombel, jednak konieczne jest wspieranie zawodników, którzy w swoich klubach stosują inne warianty i nie mają na co dzień do czynienia z takim systemem. Na treningach prowadzone są liczne rozmowy, wymiana informacji oraz spostrzeżeń dotyczących tego, jak powinna wyglądać obrona, aby wszyscy mogli się przestawić i drużyna lepiej funkcjonowała.

Gotowość do każdego zadania

Zawodnik znany z żywiołowej i nieszablonej gry oraz bardzo dużego zaangażowania powinien być jednym z filarów reprezentacji. Po testowych meczach z Serbią wyciągnął wniosek, że będzie wykorzystywany zarówno w ataku, jak i w obronie.

Liczy na to, że będzie mógł pokazać pełnię swoich możliwości i cieszy się z zaufania trenera. Zawsze jest do dyspozycji szkoleniowca i zawsze daje z siebie 100 procent. Ciężka praca nigdy nie była dla niego straszna, a każde zadanie powierzone przez trenera wykona na maksimum. Jeśli będzie miał grać tylko w obronie, zagra tylko w obronie, a jeśli ma się ograniczyć jedynie do ataku, też zaakceptuje to bez problemu.

Przed mistrzostwami Europy

W środę Biało-Czerwoni wylecą do Szwecji, a dwa dni później rozegrają w Kristianstad swój inauguracyjny mecz z Węgrami. Ponadto w niedzielę zagrają z Islandią, a we wtorek, na zakończenie zmagań w grupie F, ich rywalem będą Włosi. Z każdej grupy do dalszej fazy awansują dwa najlepsze zespoły.

Kadrowicz zdaje sobie sprawę, że jego zespół trafił do bardzo mocnej grupy. Węgrzy na pewno mają wysoko postawione cele i będą dążyli do awansowania do dalszej fazy z kompletem punktów. Wierzy jednak, że jako drużyna mogą napsuć rywalom sporo krwi i w ogóle być czarnym koniem tej grupy.

Absolutnie przestrzega przed lekceważeniem teoretycznie najsłabszych w tym gronie Włochów. Przypomniał, że Polacy zmierzyli się z nimi w eliminacjach Euro 2024 w październiku 2022 roku.

Źródło: przegladsportowy.onet.pl

💬 Dyskutuj na ten temat w naszym #HydePark

Dołącz do rozmowy, podziel się swoją opinią i poznaj innych fanów piłki ręcznej!

Przejdź do HydePark →

📢 Udostępnij artykuł

Dotknij aby udostępnić

Śledź nas na Facebook!

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami ze świata piłki ręcznej. Dołącz do naszej społeczności!

Dotknij przycisk, aby przejść do naszego profilu na Facebook

Polecane
Ładowanie...