Македонски GRK Ohrid w pierwszym meczu u siebie pokonał Duklę Praga różnicą dziewięciu bramek, co daje mu komfortową sytuację przed sobotnim rewanżem w stolicy Czech. Mimo to doświadczony skrzydłowy i reprezentant Macedonii Goce Ojleski podkreśla, że jego drużyna nie może sobie pozwolić na rozluźnienie.
„Wygraliśmy pierwsze spotkanie dziewięcioma bramkami. Być może mogło być ich więcej, ale w końcówce nieco odpuściliśmy. Czy ta przewaga wystarczy? Nie potrafię powiedzieć – to będzie nowe spotkanie, zaczynamy od 0:0 i jedziemy do Pragi, aby zagrać solidnie, bez myślenia o różnicy bramek" – powiedział kapitan Ohridu.
Macedoński zawodnik zwraca uwagę na zalety rywala: „Dukla pokazała się jako waleczna drużyna, która nie poddaje się. Wiemy, że czeka nas ciężki mecz, gospodarz będzie chciał wygrać, dlatego musimy wejść z chłodną głową i grać naszą piłkę. Tylko w ten sposób możemy awansować do kolejnej fazy" – dodał doświadczony skrzydłowy.
Ojleski podkreśla, że zespół przygotowuje się najlepiej jak potrafi i jest przekonany, że Ohrid rozegra kolejne dobre spotkanie i zapewni sobie zwycięstwo.
Mecz rewanżowy między Duklą Praga a GRK Ohrid odbędzie się w sobotę o godzinie 18:00.
Źródło: balkan-handball.com

