Reklama
Reprezentacja

Oficjalnie: Polscy szczypiorniści pożegnali się z mistrzostwami Europy

Autor: Maciej Musiołek39 wyświetleń
Oficjalnie: Polscy szczypiorniści pożegnali się z mistrzostwami Europy

Po porażkach z Węgrami i Islandią reprezentacja Polski w piłce ręcznej straciła szanse na awans do fazy głównej mistrzostw Europy 2026. Ostateczne rozstrzygnięcie w tej sprawie nastąpiło po niedzielnym zwycięstwie Węgrów nad Włochami, co oficjalnie potwierdził Polski Związek Piłki Ręcznej. Do drugiej rundy turnieju awansowały drużyny Islandii oraz Węgier.

Reklama

Polscy kibice wciąż pamiętają czasy, gdy kadra prowadzona przez Bogdana Wentę jeździła na najważniejsze turnieje, a cała Polska śledziła występy Tkaczyka, Bieleckiego, Szmala, braci Lijewskich czy Jureckich. Większość tych zawodników dziś funkcjonuje w różnych rolach w strukturach polskiej piłki ręcznej, jednak godnych kontynuatorów ich sukcesu zabrakło.

Na wiosnę ubiegłego roku z funkcji zrezygnował Marcin Lijewski, który opuścił reprezentację po mistrzostwach świata, pozostawiając zespół podzielony i skłócony. Jego miejsce zajął Hiszpan Jota Gonzalez, posiadający doświadczenie z pracy w PSG. Różnica polega jednak na tym, że w paryskim klubie miał do dyspozycji zawodników na najwyższym poziomie, podczas gdy w polskiej kadrze pracuje z piłkarzami przeciętnymi lub dopiero rozwijającymi się.

Bez szans w grupie F

Realistyczne oczekiwania wobec reprezentacji w grupie F były ograniczone. Węgry i Islandia prezentują wyraźnie wyższy poziom niż polska drużyna, natomiast Włosi systematycznie się rozwijają i obecnie dorównują naszemu zespołowi. Jedynie formuła z awansem trzech drużyn do drugiego etapu mogłaby wzbudzić większy optymizm.

Piątkowe spotkanie z Węgrami poważnie nadszarpnęło nadzieje – Polska uległa 21:29, a końcówka meczu okazała się kompletną porażką. Podopieczni Gonzaleza zmarnowali szansę na odrobienie czterobramkowej straty w ostatnich minutach.

Islandia bez litości

W niedzielę w Kristianstad przyszedł czas na starcie z Islandią, która wcześniej rozgromiła Włochów aż 39:26. Remis oznaczałby przedłużenie nadziei przynajmniej o kolejne dwa dni, porażka natomiast praktycznie przekreślała szanse na awans.

Islandczycy szybko udowodnili swoją przewagę klasową. Na kwadrans przed zakończeniem prowadzili 25:15, więc wynik był już przesądzony. Ostateczny rezultat to 23:31 dla Islandii.

Matematyczne szanse zgasły wieczorem

Po tym spotkaniu szanse polskiej reprezentacji na awans można było mierzyć jedynie w promilach. Scenariusz wymagał wieczornego zwycięstwa Włochów nad Węgrami, następnie poniedziałkowej demolki Włoch przez Polaków, a także wygranej Islandii z Węgrami – co akurat było prawdopodobne.

Cud jednak nie nastąpił – Węgrzy wygrali wieczorny mecz 32:26. Polski Związek Piłki Ręcznej wydał oficjalny komunikat: reprezentacja mężczyzn prowadzona przez selekcjonera Jotę Gonzaleza nie wystąpi w rundzie głównej mistrzostw Europy 2026. Do drugiego etapu ME awansowały zespoły Islandii i Węgier.

Mecz o eliminacje do mundialu

We wtorek o godzinie 18 w Kristianstad Polska zmierzy się z Włochami w spotkaniu, które wbrew pozorom ma istotne znaczenie. Zwycięstwo lub remis oznaczają rozpoczęcie eliminacji do mistrzostw świata 2027 dopiero w maju. W przypadku porażki już w marcu czeka zespół dwumecz z Łotwą na wcześniejszym etapie kwalifikacji.

Jak skomentował Arkadiusz Moryto: "W końcówce pierwszej połowy daliśmy rywalom łatwe bramki i ciężko było gonić".

Źródło: sport.interia.pl

💬 Dyskutuj na ten temat w naszym #HydePark

Dołącz do rozmowy, podziel się swoją opinią i poznaj innych fanów piłki ręcznej!

Przejdź do HydePark →

📢 Udostępnij artykuł

Dotknij aby udostępnić

Śledź nas na Facebook!

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami ze świata piłki ręcznej. Dołącz do naszej społeczności!

Dotknij przycisk, aby przejść do naszego profilu na Facebook

Polecane
Ładowanie...