To było drugie zwycięstwo HSVH na wyjeździe w tym roku, ale droga do niego nie należała do łatwych. Mecz w Kampa-Halle obfitował w niewykorzystane sytuacje po obu stronach, a ostatecznie o losach spotkania zadecydowała interwencja bramkarza w samej końcówce.
El-Tayar brylował w pierwszej połowie
Mohamed El-Tayar, który podczas ostatniego domowego meczu z Bergischen HC pauzował z powodu choroby, od pierwszych minut pokazał doskonałą formę. Już na starcie popisał się świetną paradą przeciwko Philippowi Vorlickowi, co pozwoliło Hamburgowi objąć prowadzenie. Frederik Bo Andersen wykorzystał rzut karny na 1:0, ale Minden szybko odpowiedziało, a Tom Bergner wyprowadził gospodarzy na prowadzenie 3:2.
Moritz Sauter w świetnym stylu zdobył trzy bramki, wypracowując przewagę 6:4 dla gości. GWD Minden nie zamierzało się jednak poddać - Mats Korte w dziesiątej minucie wyrównał na 6:6.
Błędy techniczne i bramkarskie cuda
Hamburg popełniał w kolejnych minutach sporo błędów technicznych, ale fenomenalna postawa El-Tayara - który obronił nawet rzut karny - pozwoliła zespołowi przejąć kontrolę nad meczem. W 20. minucie Oliver Norlyk trafił na 10:8. Solidna gra w obronie dawała gościom przewagę, choć zbyt wiele zmarnowanych okazji sprawiło, że w 26. minucie Morten Hempel Jensen doprowadził do remisu 11:11.
Malte Semisch, który w tym momencie zastąpił w bramce Minden, również zaczął łapać rytm. Mimo to Hamburg mógł być zadowolony z prowadzenia 13:12 na przerwę.
Weller zmienił układ gry
Po wznowieniu gry doszło do nietypowej sytuacji - gdy Elias Kofler musiał opuścić boisko z powodu krwawiącej rany na lewym ramieniu, Hamburg wprowadził obrotowego Niklasa Wellera. Do tego momentu zespół grał w ataku głównie z czterema rozgrywającymi. Weller natychmiast udowodnił swoją wartość, zdobywając trzy bramki z pozycji obrotowego i wypracowując prowadzenie 18:16.
Gospodarze nie dawali za wygraną - Daniel Astrup Pedersen wyrównał na 18:18. Kofler wrócił na parkiet, ale Weller pozostał w składzie. Nicolaj Jørgensen dwukrotnie trafił do siatki, zapewniając gościom przewagę 21:19. Jednak dwuminutowa kara dla Wellera pozwoliła Minden zbliżyć się na 22:23 na kwadrans przed końcem.
Czerwona kartka i dramatyczna końcówka
W 50. minucie Hempel Jensen doprowadził do remisu. Przy wyniku 25:25 Weller otrzymał czerwoną kartkę i zabrakło kapitana HSVH w decydującej fazie meczu. Jørgensen z rzutu karnego ponownie wyprowadził zespół na prowadzenie 26:25, a Andersen zachował zimną krew przy stanie 27:26.
Gdy Sauter na sześć minut przed końcem trafił tylko w słupek przy wyniku 28:27, nad gośćmi zawisło widmo utraty punktów. Robin Haug, który w międzyczasie zmienił El-Tayara, dwukrotnie popisał się świetnymi interwencjami, a Jørgensen ustalił wynik na 30:28. Alexander Weck jeszcze zbliżył Minden do remisu (29:30), ale to nie wystarczyło.
W ostatniej sekundzie meczu Haug uratował zwycięstwo Hamburga, broniąc rzut wolny wykonywany bezpośrednio przez Hempela Jensena. Ten dramatyczny finał przypieczętował cenne trzy punkty dla HSVH i powrót na dziesiąte miejsce w tabeli.
Źródło: daikin-hbl.de
