Reklama
Zagranica

Nowe twarze francuskiej kadry błyszczą na mistrzostwach Europy

Autor: Redakcja5 wyświetleń
Nowe twarze francuskiej kadry błyszczą na mistrzostwach Europy

Wallem Peleka i Aymeric Zaepfel - dwaj debiutanci w reprezentacji Francji - od razu pokazali swoją wartość w inauguracyjnym meczu Euro 2025 z Czechami. W mocno odmienionej kadrze "Trójkolorowych" młodzi gracze szybko odnaleźli się w nowej roli, a ich nastawienie najlepiej oddają słowa Zaepfela: "Gwiazdą jest drużyna".

Reklama

Wallem Peleka, gracz Paris Saint-Germain, stanął przed podwójnym wyzwaniem - nie tylko debiutował na wielkiej imprezie międzynarodowej, ale musiał też znaleźć swoje miejsce w zespole, który znacząco się zmienił od ostatniego triumfu kontynentalnego sprzed dwóch lat.

"Byłem bardzo podekscytowany możliwością rozpoczęcia turnieju, a zwłaszcza tym, że zaczęliśmy go najlepiej jak można - od zwycięstwa" - przyznaje zawodnik. "Na początku czułem pewną tremę, ale szybko rozwiała się dzięki rytmowi meczu i zaufaniu, jakie okazała mi drużyna".

Uniwersalność i gotowość do służby

Wszechstronny Peleka świetnie rozumie swoją rolę w zespole. "Dla młodego gracza najważniejsze jest być na parkiecie i przynosić korzyść drużynie. Dopóki gram, wszystko mi pasuje" - mówi zawodnik, którego postawa doskonale oddaje mentalność nowego pokolenia francuskich reprezentantów.

Ta młodzież wyrasta pod opieką doświadczonych liderów jak Ludovic Fabregas, Dika Mem czy Melvyn Richardson. Atmosferę w szatni Peleka porównuje do rodziny - i to właśnie to poczucie wspólnoty pomaga debiutantom szybko się zaaklimatyzować.

Zaepfel w ognistym debiucie

Jeszcze bardziej nieoczekiwany przebieg miał debiut Aymerica Zaepfela. Powołany w trybie pilnym po kontuzji Nedima Remiliego, na dzień przed wylotem do Oslo, lewy rozgrywający nie zmarnował szansy. Już w pierwszym meczu zdobył cztery bramki, a presję odczuwał tylko do momentu pierwszego gwizdka.

"Od chwili gdy zaczyna się mecz, cała presja znika. Choć tuż przed wejściem na parkiet wraca" - wyjaśnia zawodnik, świadomy szczególnej wagi gry w niebieskiej koszulce. Zaepfel doskonale czuje się w tej grupie, a jej mentalność podsumowuje krótko: "Gwiazdą jest drużyna".

Gille: Nie bronimy tytułu, zdobywamy nowy

Selekcjoner Guillaume Gille kategorycznie odrzuca określenie "obrona tytułu". "Niczego nie bronimy. Tytuł z 2024 roku jest w gablocie i tam zostanie. Teraz zajmuje nas tylko to, jak zdobyć kolejny" - podkreśla szkoleniowiec.

Jego zdaniem kontekst zmienił się na tyle, że odwoływanie się do przeszłości nie ma sensu - odeszli doświadczeni zawodnicy, kadra została głęboko przebudowana. "To już inny rozdział, z innym pokoleniem" - zauważa Gille.

Wyzwanie: znaleźć odpowiednie połączenia

Ta transformacja niesie ze sobą bardziej rozłożone przywództwo i bogactwo profili, co daje wiele opcji taktycznych, ale stawia też permanentne wyzwanie znalezienia właściwej równowagi. "Trudność polega na znalezieniu dobrych kombinacji" - przyznaje Gille, jednocześnie podkreślając, że ta różnorodność, zwłaszcza w defensywie, jest atutem. W kadrze nie brakuje graczy zdolnych występować na kilku pozycjach, co daje mu cenne możliwości rotacji.

Aurélien Fort, Oslo

Źródło: handnews.fr

💬 Dyskutuj na ten temat w naszym #HydePark

Dołącz do rozmowy, podziel się swoją opinią i poznaj innych fanów piłki ręcznej!

Przejdź do HydePark →

📢 Udostępnij artykuł

Dotknij aby udostępnić

Śledź nas na Facebook!

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami ze świata piłki ręcznej. Dołącz do naszej społeczności!

Dotknij przycisk, aby przejść do naszego profilu na Facebook

Polecane
Ładowanie...