Decyzja o powołaniu Talanta Dujszebajewa, legendarnego trenera prowadzącego obecnie polski Vive Kielce, na stanowisko selekcjonera męskiej reprezentacji Francji nadal budzi kontrowersje. Tym razem głos zabrała organizacja 7Master zrzeszająca francuskich trenerów zawodowych, która w oficjalnym komunikacie skrytykowała metodę wyboru nowego szkoleniowca kadry.
Problem nie w osobie, ale w procedurze
7Master od razu zaznacza, że nie kwestionuje osiągnięć ani kompetencji Dujszebajewa – jednej z największych postaci światowej piłki ręcznej. Organizacja życzy mu nawet „pełnego sukcesu" w nowej roli. Problem leży gdzie indziej – w sposobie, w jaki Francuska Federacja Piłki Ręcznej (FFHB) przeprowadziła cały proces rekrutacji.
„Ta decyzja rodzi fundamentalne pytania o przejrzystość i spójność procesu rekrutacyjnego" – czytamy w komunikacie. Zdaniem 7Master nominacja została przeprowadzona bez ogłoszenia otwartego naboru kandydatów i bez jakichkolwiek konsultacji ze środowiskiem trenerskim.
Brak analizy i dialogu ze środowiskiem
Związek trenerów zwraca uwagę na kolejny istotny problem – po ostatnich wielkich turniejach federacja nie opublikowała szczegółowej analizy wyników reprezentacji Francji. Co więcej, żaden z przedstawicieli profesjonalnego handballu nie został zaproszony do dyskusji nad oceną dotychczasowej pracy kadry.
„Wydaje się nam kluczowe, aby taki wybór wpisywał się w szerszą, wspólną refleksję nad rzeczywistymi potrzebami reprezentacji" – argumentują przedstawiciele 7Master.
Kontrowersje wokół konsultacji z zawodnikami
Szczególnie krytycznie trenerzy odnoszą się do informacji o konsultowaniu wyboru nowego selekcjonera z zawodnikami kadry. „Jeśli władze FFHB potwierdzają, że konsultowały ten wybór z reprezentantami, to naszym zdaniem nie jest to odpowiednia metoda rekrutacji na tak wysokie stanowisko kierownicze w strukturze federacji" – podkreśla 7Master.
Według organizacji sukces reprezentacji narodowej opiera się także na zaufaniu i zaangażowaniu całego środowiska sportowego, a „brak dialogu i przejrzystości jest godny ubolewania".
Przełom w tradycji, ale gdzie francuscy trenerzy?
7Master zauważa, że wybór trenera z klubu profesjonalnego oznacza zerwanie z tradycją francuskiego handballu. Jednocześnie jednak organizacja uznaje, że jest to „potwierdzenie, iż szkoleniowcy prowadzący kluby w europejskich pucharach posiadają kompetencje i mogą być kandydatami do prowadzenia reprezentacji narodowych".
Problem w tym, że – jak zauważa 7Master – od 2017 roku żaden francuski trener z bogatym doświadczeniem w europejskich pucharach klubowych nie otrzymał propozycji kandydowania na stanowisko selekcjonera. „A przecież wszyscy oni są produktami państwowego, uniwersyteckiego i federacyjnego systemu szkolenia" – podkreślają trenerzy.
Apel o debatę nad zarządzaniem francuskim handballem
W ocenie 7Master nominacja Dujszebajewa powinna stać się okazją do szerokiej debaty nad sposobem zarządzania FFHB. Organizacja postuluje kompleksową analizę całego systemu: od szkolenia trenerów, przez rolę IFFE (francuskiego instytutu kształcenia kadr), aż po systemy rekrutacji i szkolenia zawodników profesjonalnych.
„Jak pogodzić innowacyjność, doskonałość, wysoki poziom sportowy z poszanowaniem wartości, które stanowiły o sukcesie francuskiego handballu? Jak zagwarantować, że strategiczne decyzje będą opierać się na rzetelnej diagnozie, otwartej debacie i jasnej wizji przyszłości?" – pytają przedstawiciele środowiska trenerskiego.
Na koniec komunikatu 7Master życzy Guillaume'owi Gille'owi – odwołanemu niedawno selekcjonerowi – powodzenia w nowych projektach, a Talantowi Dujszebajewowi składa oficjalne powitanie.
Sprawa pokazuje, że nominacja legendarnego szkoleniowca, choć z perspektywy sportowej wydaje się logiczna, odsłoniła głębsze problemy w funkcjonowaniu francuskiej federacji i relacjach ze środowiskiem trenerskim.
Źródło: handnews.fr

