Kibice HBC Nantes mieli podwójny powód do radości po emocjonującym zwycięstwie nad Sélestat. Zaraz po końcowym gwizdku na ekranach H Arena pojawił się komunikat o przedłużeniu kontraktu Noama Leopolda do 2030 roku. Szwajcarski skrzydłowy, który pierwotnie był związany z klubem do 2027 roku, podpisał umowę na kolejne trzy sezony.
Od Winterthur do Nantes
Leopold trafił do Nantes w 2024 roku z szwajcarskiego Winterthur, gdzie zdobył ponad 300 bramek w lidze. W ciągu zaledwie dwóch sezonów wyrósł na niezbędny element systemu gry trenera Grégory'ego Cojeana. Jego skuteczność i regularność sprawiły, że klub zdecydował się szybko zabezpieczyć przyszłość 23-latka.
Kibice w akcji – tifo inspirowane mangą
Ogłoszenie przedłużenia kontraktu odbyło się w spektakularnej atmosferze. Grupa ultrasów Ultr'H przygotowała specjalne tifo nawiązujące do mang – pasji Leopolda, który sam od lat rysuje. W centrum choreografii znalazły się postacie z popularnej serii One Piece, a wśród nich napis "Leopold 2030".
To nie przypadek – szwajcarski zawodnik jest wielkim fanem japońskich komiksów i sam zajmuje się rysowaniem. Gest kibiców pokazał, jak mocno Leopold zakorzenił się w klubie i społeczności Nantes.
Zadowolenie obustronne
"Jestem bardzo szczęśliwy, że kontynuuję przygodę z HBC Nantes. To klub, w którym czuję się dobrze i gdzie mogę dalej się rozwijać" – powiedział Leopold po ogłoszeniu przedłużenia kontraktu.
Prezydent klubu Gaël Pelletier również nie krył zadowolenia: "To zaangażowany i ambitny zawodnik, który doskonale pasuje do DNA naszego klubu".
Decyzja o długoterminowym związaniu się z Leopoldem potwierdza plany budowy silnej drużyny przez władze HBC Nantes. Szwajcar w wieku 23 lat jest w pełni sił i ma przed sobą najlepsze lata kariery, które spędzi w barwach francuskiego klubu.
Źródło: handnews.fr
