Reklama
Zagranica

Nieprawdopodobny finał w Sztokholmie! Bramkarka Hammarby bohaterką w ostatniej sekundzie

Autor: Redakcja9 wyświetleń
Nieprawdopodobny finał w Sztokholmie! Bramkarka Hammarby bohaterką w ostatniej sekundzie

Moa Björck zapisała się w historii szwedzkiej piłki ręcznej kobiet. Bramkarka Hammarby w ostatniej sekundzie dogrywki trafiła do pustej bramki z własnego pola, dając swojej drużynie zwycięstwo 32:31 nad Redbergslids IK w pierwszym meczu baraży o utrzymanie. Eriksdalshallen eksplodowała radością po jednym z najbardziej dramatycznych zakończeń sezonu.

Reklama

Reklama

Pierwszy mecz barażowy między Hammarby a Redbergslids IK przejdzie do historii jako jedno z najbardziej emocjonujących spotkań sezonu w szwedzkiej lidze kobiet. Wszystko rozstrzygnęło się w absolutnie nieprawdopodobnych okolicznościach – bramkarka gospodyń Moa Björck rzutem z własnego pola do pustej bramki dała swojemu zespołowi cenne zwycięstwo.

RIK zdominowało początek

Wypełniona po brzegi Eriksdalshallen od pierwszych minut była świadkiem dominacji gości. Lisa Lundin błyszczała w ataku Redbergslids, zdobywając trzy szybkie bramki i budując dla swojego zespołu czterobramkowe prowadzenie. Hammarby wyglądało na kompletnie zagubione w ofensywie.

Trener Johan Lindvall już w połowie pierwszej połowy zdecydował się na desperacki ruch – wprowadził grę siedem na sześć (bez bramkarki). Taktyczna zmiana zaczęła przynosić efekty, gospodarze stopniowo odrabiali straty.

Czerwona kartka zmienia przebieg meczu

Kluczowy moment pierwszej połowy nastąpił w jej końcówce. Annica Smidje, kapitanka i filar defensywy RIK, obejrzała czerwoną kartkę. To, w połączeniu z dwubramkową stratą (14:16), dawało Hammarby nadzieję przed drugą połową.

Goście jednak nie dali się zastraszyć. Amanda Källström trafiała niemal bez pudła, a RIK odskoczyło na 22:17. Wydawało się, że sprawa jest przesądzona.

Björck zamyka bramkę na kłódkę

Wtedy do akcji wkroczyła Moa Björck. Bramkarka Hammarby rozpoczęła prawdziwy popis – między 39. a 55. minutą RIK nie zdobyło ani jednej bramki! Szesnaście minut bez trafienia pozwoliło gospodarzom odwrócić losy spotkania i wyjść na prowadzenie 25:22.

Teraz to goście wyglądali na pokonanych, ale i oni znaleźli w sobie siły na odpowiedź. Ponownie Amanda Källström – cztery kolejne bramki i RIK znów prowadzi.

Dogrywka pełna emocji

W ostatniej sekundzie regulaminowego czasu gry Kelly Säther huknęła nie do obrony – piłka odbiła się od poprzeczki i wpadła do bramki. Dogrywka!

Dodatkowe dziesięć minut to była prawdziwa huśtawka emocji. RIK prowadziło przez większość czasu, a gdy Selma Maderner dała gościom dwubramkową przewagę na trzy minuty przed końcem, wydawało się, że to koniec. Ale Kelly Säther, bohaterka końcówki, dwoma trafieniami z rzędu znów wyrównała stan meczu.

Finał jak z Hollywood

Ostatni atak należał do RIK. Goście zdecydowali się na grę siedem na sześć. Amanda Källström, która przez cały mecz była postrachem dla obrony Hammarby (dziesięć bramek!), wypaliła potężny strzał w ostatnich sekundach. Piłka trafiła w dolną część poprzeczki, ale... odbiła się na boisko.

I wtedy nastąpił moment, który na długo zapamięta Eriksdalshallen. Moa Björck chwyciła piłkę i rzuciła w stronę pustej bramki RIK. Sekundy na zegarze, piłka w powietrzu, cała hala wstrzymuje oddech... Gol! 32:31!

Zwycięstwo daje Hammarby prowadzenie 1:0 w rywalizacji do dwóch wygranych meczów. Drugi pojedynek odbędzie się w sobotę w Göteborgu.

Drott też wygrywa

W równolegle rozgrywanych barażach HK Drott pokonało Eslövs IK 30:25, również zyskując przewagę w dwumeczu.

Źródło: handbollskanalen.se

Masz opinię? Podziel się nią!

Zaloguj się jednym kliknięciem i dołącz do rozmowy

Dyskusje
Zdjęcia
Reakcje
Dołącz do HydePark →

📢 Udostępnij artykuł

Dotknij aby udostępnić

Śledź nas na Facebook!

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami ze świata piłki ręcznej. Dołącz do naszej społeczności!

Dotknij przycisk, aby przejść do naszego profilu na Facebook

Reklama

Polecane
Ładowanie...